Cześć dziewczyny, nie było mnie od wczorajszego wieczora, a tu tyle do nadrabiania!

Ja juz w domku, jutro do pracy, ale mi się nie chce... Zresztą powrot z tej pięknej Zakopianskiej zimy, do mnie na niziny to szok. Tu jest tak szaro buro i ponuro... Verona, ja swoj pierwszy test zrobilam 18 grudnia, w dniu spodziewanej @ i wyszla bardzo bardzo blada druga kreska, tez sama nie wiedzialam czy ją widzę czy sobie wmawiam. Nastepnego dnia poszlam na betę i wyszlo, ze ciaza

no i 2 dbi po pierwszym teście zrobilam drugi na którym wyszla juz bardzo wyraźna druga kreska

lekarza mam dopiero 7.01 i chyba zwariuje do tego czasu... Nie wiem czemu sama piszę sobie caly czas czarne scenariusze, ze cos bedzie nie tak... Puste jajo, pozamaciczna, brak objawow to zle itp. staram się wybić to sobie z glowy i myslec pozytywnie jednak czasem mbie dopada, a najbardziej jak się przebudzę w nocy... Zresztą jestem 3 miesiace po laparoskopii, mialam usuwana torbiel i caly czas mnie cos pobolewa po tej stronie, co jeszcze dodatkowo mnie nakreca.