Ja kiedyś myślałam, że po poronieniu kończy się świat. Że nie da się od razu myśleć o kolejnej ciąży. Może to zasługa terapii, a może jestem silniejsza niż się wydaje. Odczekaliśmy jeden cykl i udało się od razu. A i tak nie wiedzą o tym, że to trzecia ciąża w ciągu pół roku. Tak czy tak, bardzo kibicują. Myślałam, że manager się załamie, a on się szczerze ucieszył.
Krew na panoramę pobierałam w czwartek, więc jeszcze z 2 tygodnie czekania. Ja mam jakieś myślenie, że to dziewczynka, bo w ten sposób myślę, ale nie wiem, czy mózg mnie nie oszukuje „miałaś chłopca, to teraz czas na dziewczynkę”. Mój bardzo by chciał, mi jest w sumie bez różnicy. Niech się zdrowo urodzi.
W pierwszej ciąży od początku czułam, że chłopak i jak lekarz powiedział, że chyba dziewczynka, to mu powiedziałam, że chyba jest nienormalny