reklama

Sierpniowe mamy 2026

Hej dziewczyny, ja dzisiaj robiłam Panoramę oraz jakiś test, który bada również moje geny, wszystko pobierane i wysyłane razem do jednego laboratorium, więc super, że za jednym zamachem. Cały czas myślałam, że będę robić NIFTY, ale w poniedziałek na wizycie położna mi doradziła Panoramę, a że wszystko pokrywa ubezpieczenie mojego męża to skorzystaliśmy. Czekają mnie też takie podstawowe badania z krwi, ale nie chciałam ich robić za jednym zamachem i dobrze, bo 4 fiolki upuszczonej krwi to już i tak było dla mnie dużo :D Przy dobrych wiatrach mogę mieć wyniki nawet za tydzień, ale staram się nie nastawiać, bo standard to 10-14 dni. Oczywiście zaznaczyliśmy, że chcemy poznać płeć. Nie mogę się tego doczekać!!!

Przez jakiś czas się nie odzywałam, ale bardzo źle się czułam psychicznie, sama sobie wymyślałam jakieś problemy i czasem nawet chciałam tu napisać, ale później wchodziłam czytałam o prawdziwych problemach jak utrata ciąży czy martwienie się o zarodek itp. i po pierwsze to mnie jeszcze bardziej przybijało, a po drugie nie chciałam w takim trudnym dla kogoś czasie dzielić się swoimi problemami, które po czasie stwierdzam, że były niczym innym jak burzą hormonów. Zresztą na poniedziałkowej wizycie rozmawiałam o tym z położną i potwierdziła, że to hormony, zwłaszcza, że generalnie jestem bardzo pogodna i rzadko dostrzegam jakieś trudności. Fajnie, bo gdybym potrzebowała mogę skorzystać z pomocy psychologa. Na razie nie czuję takiej potrzeby, bo wszystko wróciło do normy i teraz sama z siebie się śmieję, ale dobrze wiedzieć, że ma się pod ręką taką możliwość.
Wracam już do regularnego czytania i pisania tutaj, bo nie ukrywam, że dużo mi to daje, chociaż przecież się nie znamy.
A robiłaś z mikrodelacją? Bo ja mam czas oczekiwania 14 dni roboczych, ale pocieszasz, że może być szybciej. Zazdro, że z ubezpieczenia :) choć mi się udało załapać na promocję. Wiesz może, czy przyjdzie najpierw jakiś sms, czy lepiej jednak odświeżać sobie stronę?

Nie daj sobie nigdy wmówić, że Twoje problemy są mniejsze od kogoś. Jak potrzebujesz się wygadać, jesteśmy. Ale fakt, przydałby się już wątek prywatny.
 
reklama
Też się o nią martwię tak długo bez znaku życia.

Czym się różni panorama od Nifty? 🙈

Ja w poniedziałek pewnie będę miała kolejne zwolnienie a za tydzień mam planowane 1.5 tyg urlopu więc wezmę zwolnienie na tydzień i powiem już chyba w pracy i ciąży jeśli będzie ok.
Jakbym mogła z chęcią na trochę jeszcze wróciłbym do niej ale różnie może być... Boje się tej reakcji kierowniczki bo wiem, że na mnie czekać napewno nie będą i po powrocie wcześniejszym czy późniejszym będzie wypowiedzenie. Ale cóż...

Ja się wystraszyłam bardzo bo brałam wieczorna luteinę a na aplikatorze była brązowa wydzielina... Mam nadzieję że to nic takiego i do rana nie będzie śladu 🥺

Wogole mój nastrój jest dramatyczny ostatnimi czasy, leżałbym tylko w łóżku i nic nie robiła... Zero chęci. Nic.

Zapewne coś podrażniłaś sobie tym aplikatorem, ja mimo, że go wyparzałam to nabawiłam się przez niego swojej pierwszej w życiu infekcji 🙄 więc z niego zrezygnowałam i aplikowałam palcem.

A jeśli chodzi o wątek to ktoś może być chciał go po prostu przejąć bo mamy w ogóle nie aktualizowane info na pierwszej stronie, dużo dziewczyn doszło i nie są w ogóle dopisane 😬
I jakby ktoś przejął to chyba potem już może operować żeby przejść na prywatny tak mi się wydaje przynajmniej, ale nie znam się aż tak 🙈
 
Też się o nią martwię tak długo bez znaku życia.

Czym się różni panorama od Nifty? 🙈

Ja w poniedziałek pewnie będę miała kolejne zwolnienie a za tydzień mam planowane 1.5 tyg urlopu więc wezmę zwolnienie na tydzień i powiem już chyba w pracy i ciąży jeśli będzie ok.
Jakbym mogła z chęcią na trochę jeszcze wróciłbym do niej ale różnie może być... Boje się tej reakcji kierowniczki bo wiem, że na mnie czekać napewno nie będą i po powrocie wcześniejszym czy późniejszym będzie wypowiedzenie. Ale cóż...

Ja się wystraszyłam bardzo bo brałam wieczorna luteinę a na aplikatorze była brązowa wydzielina... Mam nadzieję że to nic takiego i do rana nie będzie śladu 🥺

Wogole mój nastrój jest dramatyczny ostatnimi czasy, leżałbym tylko w łóżku i nic nie robiła... Zero chęci. Nic.
Z tego co rozumiem to przede wszystkim metodą badania pobranego materiału (czyli krwi) już na miejscu w laboratorium. Ja robiłam tylko niewielki research i więcej osób wskazywało panoramę (wersja rozszerzona, bo Basic bada mniej) położna również to nam doradziła, więc na to się zdecydowaliśmy. Gdyby nie to, że mamy taką możliwość z ubezpieczenia to nie robilibyśmy wcale.
 
A robiłaś z mikrodelacją? Bo ja mam czas oczekiwania 14 dni roboczych, ale pocieszasz, że może być szybciej. Zazdro, że z ubezpieczenia :) choć mi się udało załapać na promocję. Wiesz może, czy przyjdzie najpierw jakiś sms, czy lepiej jednak odświeżać sobie stronę?

Nie daj sobie nigdy wmówić, że Twoje problemy są mniejsze od kogoś. Jak potrzebujesz się wygadać, jesteśmy. Ale fakt, przydałby się już wątek prywatny.
Tak, full pakiet. Ja zanaczalam przy rejestracji opcję sms/telefon i podobno faktycznie tak informują. Nie wiem czy ta procedura rejestracji wygląda tak samo w Polsce i można sobie wybrać. Ale wiem też, że w Polsce zdarza się krócej niż 14 dni. Sąsiedzi robili i mieli chyba po 10 dniach, więc nadal w tym standardzie 10-14, ale jednak troszkę szybciej.
Też zaznaczaliście, że chcecie znać płeć?

Nie daję sobie tego wmówić, ale jak miałam taki dół to tak po prostu byłam, że nie chciałam jakoś zawracać głowy. Jak przejdziemy na prywatny i będziecie chciały to Wam trochę opiszę co tam mi sie w głowie działo. Trochę śmiechu może być 😁 dziękuję za słowa wsparcia i za to, że jesteście ❤️
 
Cześć, to i ja dołączę ;)
Forum podczytuję od dawna, zaczęłam od grudniowych staraczek, gdy mniej więcej w drugim tygodniu grudnia zaczęłam podejrzewać u siebie ciążę. Od 10 dpo zaczęłam robić testy, najpierw były cienie po przepisowym czasie odczytu, potem przed świętami już w regulaminowym czasie delikatne kreski. Przed świętami prawidłowe przyrosty bety, a na początku stycznia potwierdzenie na USG i serduszko. Pierwsza ciąża, 36 lat. Od ginekolog z nfz usłyszałam, że geriatryczna i 'no zarodek jest ale w sumie to różnie jeszcze może być'. Ważne, że chociaż badania refundowane przepisuje. Ale dodatkowo zaczęłam też chodzić prywatnie. Moja głowa też płata mi nadal różne figle, czytam wszystkie posty sierpniowych mamusiek i tych wrześniowych. Każde objawy analizuję i zastanawiam się czy wszystko idzie dobrze. Na szczęście na chwilę obecną wychodzi na to, że tak ;)
Na prenatalne będę szła prawdopodobnie 18.02, będzie to połowa 12 tygodnia. A termin mam na końcówkę sierpnia - 26.08
Miłego wieczorka <3
 
Cześć, to i ja dołączę ;)
Forum podczytuję od dawna, zaczęłam od grudniowych staraczek, gdy mniej więcej w drugim tygodniu grudnia zaczęłam podejrzewać u siebie ciążę. Od 10 dpo zaczęłam robić testy, najpierw były cienie po przepisowym czasie odczytu, potem przed świętami już w regulaminowym czasie delikatne kreski. Przed świętami prawidłowe przyrosty bety, a na początku stycznia potwierdzenie na USG i serduszko. Pierwsza ciąża, 36 lat. Od ginekolog z nfz usłyszałam, że geriatryczna i 'no zarodek jest ale w sumie to różnie jeszcze może być'. Ważne, że chociaż badania refundowane przepisuje. Ale dodatkowo zaczęłam też chodzić prywatnie. Moja głowa też płata mi nadal różne figle, czytam wszystkie posty sierpniowych mamusiek i tych wrześniowych. Każde objawy analizuję i zastanawiam się czy wszystko idzie dobrze. Na szczęście na chwilę obecną wychodzi na to, że tak ;)
Na prenatalne będę szła prawdopodobnie 18.02, będzie to połowa 12 tygodnia. A termin mam na końcówkę sierpnia - 26.08
Miłego wieczorka <3
Ooo woowww, fakt, że kiedyś słyszałam, że ciążę po 35 roku życia traktuje się jako geriatryczną, ale myślałam, że czasy się zmieniły i to się mocno przesunęło.


Witamy! Baw się tu z nami dobrze ❤️
Masz jakieś oczekiwania co do płci? Może plany, kiedy chcecie poinformować rodzinę?
 
Tak, full pakiet. Ja zanaczalam przy rejestracji opcję sms/telefon i podobno faktycznie tak informują. Nie wiem czy ta procedura rejestracji wygląda tak samo w Polsce i można sobie wybrać. Ale wiem też, że w Polsce zdarza się krócej niż 14 dni. Sąsiedzi robili i mieli chyba po 10 dniach, więc nadal w tym standardzie 10-14, ale jednak troszkę szybciej.
Też zaznaczaliście, że chcecie znać płeć?

Nie daję sobie tego wmówić, ale jak miałam taki dół to tak po prostu byłam, że nie chciałam jakoś zawracać głowy. Jak przejdziemy na prywatny i będziecie chciały to Wam trochę opiszę co tam mi sie w głowie działo. Trochę śmiechu może być 😁 dziękuję za słowa wsparcia i za to, że jesteście ❤️
Tak, zaznaczałam płeć. Do poniedziałkowych prenatalnych nie zdążą być, ale może do 11.02 kiedy mam wizytę u swojego ginekologa już tak.
 
Ooo woowww, fakt, że kiedyś słyszałam, że ciążę po 35 roku życia traktuje się jako geriatryczną, ale myślałam, że czasy się zmieniły i to się mocno przesunęło.


Witamy! Baw się tu z nami dobrze ❤️
Masz jakieś oczekiwania co do płci? Może plany, kiedy chcecie poinformować rodzinę?
Też panią doktor poinformowałam, żeby się nie obawiała bo za 20 lat to będzie traktowane jako ciąża nastoletnia ;)
Rodzice i teściowie plus rodzeństwo już wiedzą, w pracy też już powiedziałam, bo ostatnio zawirowania są z projektami.
Co do płci, w 7 tygodniu ten mały kosmita mi wyglądał na chłopca, ale po cichutku liczę na dziewczynkę.
A Ty masz jakieś preferencje? ;)
 
Też panią doktor poinformowałam, żeby się nie obawiała bo za 20 lat to będzie traktowane jako ciąża nastoletnia ;)
Rodzice i teściowie plus rodzeństwo już wiedzą, w pracy też już powiedziałam, bo ostatnio zawirowania są z projektami.
Co do płci, w 7 tygodniu ten mały kosmita mi wyglądał na chłopca, ale po cichutku liczę na dziewczynkę.
A Ty masz jakieś preferencje? ;)
W sumie to nie wiem czy na pewno tak będzie. Ja kończę w tym roku 30 i wielu moich młodszych znajomych czy znajomych mojego młodszego rodzenstwa ma już dzieci, niektórzy więcej niż jedno. Trochę się to zaczyna zmieniać w te druga stronę. A co ciekawe dużo moich znajomych po 30 nie ma i jeszcze nie planuje 😁
Chciałabym chłopca, bo mam już dziewczynkę. Więc to jest tak: nie jest to jakieś wielkie oczekiwanie, ale fajnie byłoby mieć parkę. Jestem ciekawa jak wychowuje się chłopca
 
reklama
Cześć, to i ja dołączę ;)
Forum podczytuję od dawna, zaczęłam od grudniowych staraczek, gdy mniej więcej w drugim tygodniu grudnia zaczęłam podejrzewać u siebie ciążę. Od 10 dpo zaczęłam robić testy, najpierw były cienie po przepisowym czasie odczytu, potem przed świętami już w regulaminowym czasie delikatne kreski. Przed świętami prawidłowe przyrosty bety, a na początku stycznia potwierdzenie na USG i serduszko. Pierwsza ciąża, 36 lat. Od ginekolog z nfz usłyszałam, że geriatryczna i 'no zarodek jest ale w sumie to różnie jeszcze może być'. Ważne, że chociaż badania refundowane przepisuje. Ale dodatkowo zaczęłam też chodzić prywatnie. Moja głowa też płata mi nadal różne figle, czytam wszystkie posty sierpniowych mamusiek i tych wrześniowych. Każde objawy analizuję i zastanawiam się czy wszystko idzie dobrze. Na szczęście na chwilę obecną wychodzi na to, że tak ;)
Na prenatalne będę szła prawdopodobnie 18.02, będzie to połowa 12 tygodnia. A termin mam na końcówkę sierpnia - 26.08
Miłego wieczorka <3
Ale wredne babsko z tej lekarki!
Kiedyś już tu pisałam, w poprzedniej pracy miałam w swojej grupie dziewczynkę, której mama miała 50 lat, kiedy ją urodziła - ot, po prostu przydarzyła im się ciąża. Więc granica, od której mówi się o "ciąży geriatrycznej" powinna być zdecydowanie przesunięta
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry