U mnie na szczęście po dwie wychowawczynie są, więc maluchy nie zostaną bez opieki. Ale doskonale Cię rozumiem i to poczucie obowiązku wobec podopiecznychPrzybijam piątkę, ja też w przedszkolu. Jeszcze pracuję, ale już jadę na oparach... źle się czuję, jestem słaba i ciągle mnie mdli, ale jestem jedynym wychowawcą w grupie, a za 2 tygodnie moja grupa ma występy dla dziadków, nie chcę tych dzieciaków zostawić na lodzie (to małe przedszkole i takie występy to u nas duże wydarzenie) Obiecałam sobie, że jak dam radę to spróbuję jeszcze te 2 tygodnie wytrzymać i pójdę na l4.