reklama

Sierpniowe mamy 2026

reklama
Mizeria na słodko pierwsze słyszę 😳 z octem też fujka, nie lubię octu 😬 u mnie mizeria w plastry, cebulka i sól i duuuużo śmietany żeby można było nią ziemniaczki polać 🙈🙈
@Zazuzi pierogi też jem ze śmietaną i cukrem, czy takie z wody czy podsmażone z patelni. Jak byłam mała to pierogi chciałam tylko jeść jak mogłam smerfy oglądać i mi tato zawsze do pierogów na kasecie video je włączał inaczej nie chciałam ich jeść 🤣🤣🤣
 
Dziewczyny które chodzą prywatnie i na NFZ czy się przyznajcie lekarzowi do tego?
Jutro idę na NFZ do jakiejś lekarki tylko po to żeby mi dała skierowanie na badania żeby nie płacić i nie wiem czy się przyznać że mam już założoną kartę ciąży czy nie żeby ona mi drugiej nie założyła 😬
Inną kwestią jest też, że zawsze się stresuję czy się przyznawać, że jestem po in vitro bo niby lekarz to lekarz i nie powinien mieć nic do tego, ale wiadomo, że lekarze są też różni i mają te swoje klauzule sumienia itp i się boję krzywych komentarzy 🙄
 
Dziewczyny które chodzą prywatnie i na NFZ czy się przyznajcie lekarzowi do tego?
Jutro idę na NFZ do jakiejś lekarki tylko po to żeby mi dała skierowanie na badania żeby nie płacić i nie wiem czy się przyznać że mam już założoną kartę ciąży czy nie żeby ona mi drugiej nie założyła 😬
Inną kwestią jest też, że zawsze się stresuję czy się przyznawać, że jestem po in vitro bo niby lekarz to lekarz i nie powinien mieć nic do tego, ale wiadomo, że lekarze są też różni i mają te swoje klauzule sumienia itp i się boję krzywych komentarzy 🙄
Ja mówiłam, że byłam już prywatnie bo krwawiłam. Ona nie pytała o kartę, ja sama nie mówiłam :)

A co do ivf, to może poszukaj komentarzy, opinii? Ja byłam u jednej babeczki, która chyba miała klauzulę sumienia, ale byłam wtedy po biochemię i dzięki temu chyba czułam od niej dużo wsparcia. Ale na kolejne wizyty już się do niej nie zdecydowałam.

Ja bym teraz mogła jeść ogórki w ilościach hurtowych. Do obiadu robię zawsze biedą wersję z jogurtem naturalnym. Moja mama robi z octem, bardzo lubię, ale chyba nie w ciąży. ;)
 
Dziewczyny które chodzą prywatnie i na NFZ czy się przyznajcie lekarzowi do tego?
Jutro idę na NFZ do jakiejś lekarki tylko po to żeby mi dała skierowanie na badania żeby nie płacić i nie wiem czy się przyznać że mam już założoną kartę ciąży czy nie żeby ona mi drugiej nie założyła 😬
Inną kwestią jest też, że zawsze się stresuję czy się przyznawać, że jestem po in vitro bo niby lekarz to lekarz i nie powinien mieć nic do tego, ale wiadomo, że lekarze są też różni i mają te swoje klauzule sumienia itp i się boję krzywych komentarzy 🙄
Co do pytania o “przyznawanie się” to nie wiem, bo zawsze chodziłam tylko prywatnie, ale jeśli chodzi o in vitro to myślę, że to należy powiedzieć. Jednak jakby nie patrzeć to jest Twoja medyczna historia. Klauzula sumienia to problem niekompetencji lekarza a nie Twój
 
Ja w poprzedniej ciąży chudłam do 6 miesiąca a pod koniec ciąży miałam 9kg na plusie.

Teraz po tylu latach trochę kg już mam więc jestem ciekawa co by było.

Stresuje się już dziś wizyta jutrzejszą - mam nadzieję na same dobre wieści ale z tyłu głowy jest strach...

Jutro na rano do pracy - chęci zero a jak wstaje tak wcześnie to nie wiem ... 🤷🏼‍♀️😒
Ja też na razie chudnę, teraz prawie 3 kg na minusie (dziś 10+3), z czego się bardzo cieszę, bo u mnie jest z czego schodzić. Od początku ciąży mam zdecydowanie mniejszy apetyt, jak wcześniej pisałam, słodycze prawie mogłyby dla mnie nie istnieć. A poza tym jakoś tak nagle dużo łatwiej odżywiać się zdrowo jak nie chodzi tylko o mnie, ale o fasolkę 🙂
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny które chodzą prywatnie i na NFZ czy się przyznajcie lekarzowi do tego?
Jutro idę na NFZ do jakiejś lekarki tylko po to żeby mi dała skierowanie na badania żeby nie płacić i nie wiem czy się przyznać że mam już założoną kartę ciąży czy nie żeby ona mi drugiej nie założyła 😬
Inną kwestią jest też, że zawsze się stresuję czy się przyznawać, że jestem po in vitro bo niby lekarz to lekarz i nie powinien mieć nic do tego, ale wiadomo, że lekarze są też różni i mają te swoje klauzule sumienia itp i się boję krzywych komentarzy 🙄
Mam ta sama zagwostke 🙈 w czwartek ide do jakiegos randomowego lekarza tylko po skierowanie na krew, chyba powiem tylko ze mam potwierdzona ciaze ale jeszcze nie mam zalozonej karty, w sumie jak mi zalozy to sie chyba nic nie stanie 😆 bo na prawde nie mam jeszcze zalozonej, zakladac bedzie mi w piatek moj prywatny 😀
 
Ja w pierwszej ciazy startowalam z 60 kg, na koniec 69, szybko mi zlecialo, w szpitalu po cc tak mnie wyglodzili ze jak wrocilam do domu to zostalo mi tylko z 2 kg 🙈 a 2 tygodnie po porodzie wygladalam szczuplej niz teraz 🤣
 

Załączniki

  • AISelect_20260118_220427_Instagram.jpg
    AISelect_20260118_220427_Instagram.jpg
    71,2 KB · Wyświetleń: 61
Ja przytyłam 17, w ciągu roku zrzuciłam 20. Ale jestem bardzo wysoka. Pamiętam jak po powrocie ze szpitala się popłakałam, bo zeszło mi tyle, co ważyło dziecko. Zapominając o tym, że miałam przetaczaną krew, bo moje życie było zagrożone, byłam bardzo opuchnięta.
 
reklama
Ja w obu ciążach przytylam rowne 20 kg. Niby dużo, ale w obu krótko po porodzie spadało mi od razu ok 10 kg (zawsze miałam ogromny brzuch i obaj synowie ważyli ok 4 kg). Potem bez większego wysiłku w ciągu kilku miesięcy sama z siebie wracałam do wagi sprzed ciąży (ale przy intensywnym kp i codziennych spacerach z wózkiem). Jedyne co nie wróciło do normy to zmienił się wygląd mojego brzucha (zostało na nim pełno rozstępów i już nie jest płaski niestety), ale pogodziłam się już z tym 🙂
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry