reklama

Sierpniowe mamy 2026

U mnie ze smietana, ale na slono 😂 Chociaz to chyba nawet nie zalezy od czesci Polski z jakich jestesmy, bo znajomy z tego samego miasta je wlasnie tak Jak Ty :) pamietam Jak pierwszy raz to zobaczylam to zamarlam 😂

Tak, też mi się wydaje, że część Polski nie ma tu wpływu. Dokładnie mój narzeczony jak pierwszy raz zobaczył jak jem placki to zaniemówił tak jak Ty 🤣🤣 a jesteśmy z tego samego regionu 😁
 
reklama
U mnie drugie danie kontrowersyjne to uwaga mizeria 🤣 ja jem ogorka normalnie w plastry a u meza w domu jedli tarty jak tzatziki 🤣 musze robic raz tak raz tak w ramach kompromisu 🙈
Oj taaaak, u mojej babci mizeria ze śmietana, cebulka i cukrem, a moja mama soliła i zawsze narzekała, że teściowej mizeria niezjadliwa 😂
A zawsze jak gdzieś na instagramie widzę przepis na jakąś zupę, np. rosół to są kłótnie w komentarzach 😂
 
Oj taaaak, u mojej babci mizeria ze śmietana, cebulka i cukrem, a moja mama soliła i zawsze narzekała, że teściowej mizeria niezjadliwa 😂
A zawsze jak gdzieś na instagramie widzę przepis na jakąś zupę, np. rosół to są kłótnie w komentarzach 😂
Ale, ze mizeria na slodko? :o pierwsze slysze! Co prawda u Nas dodaje cukru, ale tylko taka szczypte, ale ogolnie sole, dodaje octu, jakos to polaczenie cebuli na slodko mnie nie przekonuje 😂
 
Ja z kolei wczoraj miałam 99/68 i cały dzień tak źle się czułam. Zero siły. Też mam kontrolować, bo niskie.
Ostatnio też miałam podobne. Jeszcze zawroty głowy się pojawily. A nie mogę sobie pozwolić by się położyć, przeczekac.. no lekko w takich sytuacjach nie jest.
Haha ja mam tak jak Ty - fazę na coś, zjem to raz,max dwa i mam pewność, że później będzie mi na samą myśl o danym jedzeniu niedobrze 😂😂 już tak mam z pizzą, sosem pomidorowym, pierogami ruskimi, ramenem, wiśniami mrożonymi. Czekam co dalej 😂😂😂 a pizzę chyba od Ciebie odgapilam, zamówiłam i już mam spokój na dłuższy czas 😂😂
I bakusia też jutro kupię, bo sobie wyobraziłam takiego zimnego. A później będę miała wstręt 😁

kurczę możesz mieć rację. To takie przekonanie moje, że wiem że to wysiłkowe było ale kurde lekarz wie co mówi w sumie

whaaaat, co oni wszyscy tacy ciekawscy 😁 myślałam że czasy braku taktu dawno minęły
Mnie ostatnio obca baba w banku zaczepiła. Zaczęło się od tego, że wchodziła za mną. Ale ja z wózkiem, to ona wlazła pierwsza. Usiadlysmy, a ta mi mówi, że ja z małym dzieckiem to żebym szła pierwsza🤣 mówię jej grzecznie, że tak, że pierwsza wchodziłam to pierwsza jestem w kolejce.. coś tam mi syna zaczepiała. A w pewnym momencie na cały głos (kolejka już na kilka osób) a piersią to Pani karmi? Nie odezwałam się.. bo tak mnie to zatkało, wystarczyl mój wzrok, bo już się więcej nie odezwała. Syn ma 1.5 roku to po pierwsze, a po drugie co Cię babo to obchodzi... Ja nie wiem co to wogle za pytania. Ja się najbliższej przyjaciółki i takie rzeczy nie pytam ..
Ooooj u nas je się placki ziemniaczane tylko z ketchupem lub gulaszem 😂 chyba po drugiej stronie Polski mieszkamy 😬

Ja dzisiaj zdycham, myślałam, że może mdłości już trochę się uspokoiły, albo, że już ogarnęłam jak z nimi walczyć, ale zawsze jak myślę, że nie może być gorzej to jest 😂 w sumie dziś 10+0, wróciły mi bóle głowy i zawroty, a węch się tak zaostrzył, że nawet czyste naczynia śmierdzą 🫠
U mnie też z gulaszem. Ja też kocham posypane dużą ilością czosnku pokrojonego bardzo drobniutko 🤤 ewentualnie śmietaną. Ale sama. Za to pierogi ruskie jem że śmietaną i cukrem
Chodzą za mną placki już że 2 tyg. Czas w końcu je zrobić. Nie wspomne już o pierogach. Ale te to na ferie zimowe muszą zaczekać.

Od kilku dni czuje się w sumie bardzo dobrze. Mdłości pojawiają się dosłownie a chwilę. Najczęściej jak robię się głodna. W żadnej ciąży aż tak szybko mijały. W piątek skończyłam 8tc. Wczoraj na wagę weszłam z ciekawości i pokazuje mi -2kg🤔 ciekawe.. ale też jem duO mniej. Najpierw miałam straszna awersje do jedzenia, teraz już lepiej ale faktycznie porcje są zdecydowanie mniejsze.. nie pogniewam się z utraty kilku kg, byleby z dzidzia było ok. W poprzednich ciążach przytylam 9 i 6 kg tylko. Niby idealnie, ale co z tego jak ciężko było mi zrzucic.po ostatniej ciąży waga coś tam spadała. Ale jaksyn odstawił się od piersi to z dnia na dzień waga wzrosła do +3 do wagi z dnia porodu.od roku nie mogę nic zrzucić😭 ale jak tylko urodzę i przestanę kp to biorę się ostro za siebie
 
Ja w poprzedniej ciąży chudłam do 6 miesiąca a pod koniec ciąży miałam 9kg na plusie.

Teraz po tylu latach trochę kg już mam więc jestem ciekawa co by było.

Stresuje się już dziś wizyta jutrzejszą - mam nadzieję na same dobre wieści ale z tyłu głowy jest strach...

Jutro na rano do pracy - chęci zero a jak wstaje tak wcześnie to nie wiem ... 🤷🏼‍♀️😒
 
reklama
Ja nawet nie będę pisać ile przytyłam w pierwszej ciąży 😁 ale większość zeszła mi od razu po porodzie, a reszta w ciągu 6-7 miesięcy. Co ciekawe to po odstawieniu małej od piersi w ciągu dwóch miesięcy schudłam 5kg, a byłam przekonana, że przytyję.
W tej ciąży miałam mniejszą wagę wyjściową i schudłam 1kg na samym początku, więc mam nadzieję, że nie dobije tyle co poprzednim razem 😁
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry