musia bardzo miło ten szpital wspominam. Leżałam tam na patologii ciąży i muszę powiedzieć, że poza może dwoma lekarzami kadra tam jest ekstra. Nie zapomnę jak w pierwszej ciąży siedziałam płakałam na łóżku z jakiegoś błahego powodu. Moja koleżanka zadzwoniła do swoje lekarza (dr Jarka Bety) który był na dyżurze i mówi żeby do mnie zajrzał. Leżę, wyję wchodzi doktor wziął krzesło posiedział ze mną , pozabawiał mnie no mówię Wam czułam się jak mała dziewczynka, :-)
musia ja nie widzę brzuszka, ale dr mówi że rośnie, i jak nie ma jak jest.