reklama

Sierpniowki 2011

reklama
ja 13-sty zaczynam w sobote...ale czas leci.
a jutro o 8:10 usg genetyczne- trzymajcie kciuk :)
Tonya- nie chce mi sie studniować ale został mi jeszcze tylko jedne semstr wiec zaciskam zeby :) Byle jakos przebrnac ta sesje i nastepna :) i napisac ostatni rozdzial pracy mgr i powinno byc z gorki :)

i najwazniejsze-wracam do żywych, głowa nie boli :) i oby juz tak zostało, z radosci w piekarniku piecze sie sernik chałwowy :) Tylko coś mi cisnienie skoczyło, mam nadzije ze to tylko chwilowe:/
 
Hej dziewczyny:)

Devi,jak po wizycie?

Szuszu,nie nie ja nie pracuje na siłowni. Ja tam tylko trenuje:). Taki biznes dopiro chce otworzyc:). Dotychczas pracowałąm w zawodzie czyli jako psycholog dzieciecy:)
 
natt- dziekuje, po wizycie ok. Maluszek rosnie a wraz z nim moje cisnienie :/ Notka w odpowiednim watku ale ja tu przekopuje :)

Maluszek ma 4cm 97 mm oraz 11 tygodni i 6 dni..termin porodu ok 13 sierpnia a nie 19-stego (od pocztaku ten 19 to mi sie jakos pozno wydawał ;)
Wszytsko jest w porzadku :) Na początku spał ale że pani dziś mierzyła przezierność karkowa i potrzebowała jego profil to troche go poszturchała i tak słodko zaczął machac rączkami...aż sie wzruszyłam :) Niestety nastepne usg dopierow 20-stym tygodniu czyli za 2 miesiąc :(
gorzej z moim ciśnieniem, mówie położnej że moze niech mi go nie mierzy bo napewno bedzie wysokie...syndrom białego fartucha...a ona spokojnie, ze juz miala taka jedna co miała cisnienie 160/100 a moje dzisiejsze 180/110..złapała sie za głowe. Najgorzej ze ja w domu mam normalne cisnienie tam mi skacze maskarycznie, jak z takim cisnieniem pojade na porodowke to od razu mnie na cesrake wyslla :/ nie wiem co z tym zrobic tym bardzije ze przed sama wiztyta nie denerwuje sie jakos specjalnie to porpostu psychika...

a teraz foto :)
 
Juz zauwazyłam wczesniej twoja relacje na odpowiednim watku,ale takie dobre wiadomosci to moge czytac na kazdym po 100 razy:). Niepokojące tylko to twoje cisnienie....i to faktycznie na biały fartuch tak cie rozsadza;-) ? kuuurcze! nie ma zartów!

A anuszka to faktycznie baaardzo dawno nie było...mam nadzieje,ze to tylko brak czasu,albo jej sie znudzilo siedzenie na forum...oby tylko to!! a w kontaktach sie nie wpisała? az lookne.
 
natt- chyba na biały fartuch bo jak inaczej wytłumacz ze w domu mam cisnienie wzorowe a tam skacze. Poza tym sakcze tez na moja tesciowa ktora jest pielegniarka...tak sie stresuje lekarzami ze nawet ona nie mogła mi pobrac ostatnio krwi bo ze stresu mi sie wszytskie zyly pochowaly. Bardziej mnie zatsanawia to ze ja sie dzis nie czulam zdenerwowana ani zestresowana a tu takie cisnienie...sama byla w szoku.
a w domu mierze codziennie bo tak przypuszczalm ze w przychodni moga byc szopki z tym....

moze napisac do anuszki na priv???
 
Dziewczynki, nie mam czasu dzisiaj z Wami pogadać niestety i tak pewnie do poniedziałku będzie. Więc życzę Wam miłego weekendu:-)
Ja dalej chora jestem i ta przeprowadzka..dobija mnie to, ale już niedługo po wszystkim będzie;-)
Będę się odzywać w miarę możliwości. buziaki
 
Hej dziewczyny :)
Pisałam do annuszka na priva parę dni temu ale mi nic nie odpisała, może ma jakieś swoje powody. Chyba nic z tym nie zrobimy.
szuszu trzymaj się dzielnie!!!!
 
reklama
Szuszu,to uważaj na siebie podczas tej przeprowadzki,wiesz nie dźwigaj i takie tam co juz na pewno po 100razy słyszałaś. Trzymaj sie i dawaj znac jak juz bedziesz po wszystkim.

Co do Anuszka to naprawde niepokojące,no ale trudno trzeba czekac w takim razie jak sama da znać...co zrobić...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry