Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja nareszcie sie polozylam z laptopem na kolanach, bo od rana znowu na nogach. Troche miałam nieprzyjemnie w pracy, ale nie o tym. Bylismy z Patrykiem ulekarza, ma lezec, kupowac sie i lykac lekarstwa
Dzisiaj juz nie miałam przygody ze sluzem, przeciwnie - mialam sucho Zwariowac mozna. Zrobilam dzisiaj babeczki, zaraz lece je wyjac z piekarnika.
Mam nadzieje ze u was dobrze
Cześć Wam laski
nie bylo mnie wczoraj caly dzien w domku poczytalam troche i szukalam naklejek na sciane poniewaz musimy zrobic pokoj do dziecka i mielismy z mezem upatrzona i nagle jej nie ma musze teraz szukac dalej ;/
Ogolnie straszliwie boli mnie gardlo, i mam katar;/
ciesze sie z udanej wizyty Devi
lecem zamawiac na allegro i do sklepu pozn iej na urodzinki wiec chyba wejde dopiero jutro buziaczki kochane
Witam sie..
Z Patrykiem mielismy dzisiaj ciezka noc, mial goraczke, budzil sie i plakal. Wredne chorobsko Z mezem na zmiane przy nim bylismy bo spac nie mogl. Na szczescie dzien juz lepszy, duzo spal. W sumie czemu sie dziwic jak w nocy nie spal. Pozatym wszystko u nas ok.
Dziewczyny ja chciałam wam powiedziec ze na jakis czas robie sobie przerwe z BB.
Maz marudzi ze caly czas przed kompem siedze, wiec postanowilismy schowac laptopa do szafy na miesiac lub dwa.
Wiec widzimy sie za miesiac lub dwa mam nadzieje ze bedziecie mnie jeszcze pamietac.
P.S. sprawy organizacyjne (i tylko takie) takie jak dodawanie do listy sierpniowek czy kogos do grupy bede zalatwiac z kompa z pracy
TO do zobaczyska musia. Ja cie troszke rozumiem bo kompy naprawde pochłaniają multum czasu...ale u nas jeszcze to w niczym nie koliduje,bo maż tez duzo siedzi w drugim lapku równocześnie...Ale mamy takie żelazne zasady,mianowicie nigdy laptop nie może przesłonić czsu spedzanego z Natką czy naszych wieczornych pogaduch. No i własnie teraz idziemy szalec z Natką na sanki bo wlasnie wstała z drzemki
Sytuacja mi się bardzo skomplikowała i nie przeprowadzam się niestety tam gdzie planowałam..na razie zamieszkamy z siostrą mojego A., później do kawalerki na kilka miesięcy. Najgorsze jest to, że musiałam dzisiaj oddać swojego pieska i serce mi pękło na drobne kawałki, nie mogę przestać płakać, nie mogę sobie poradzić..:-('
Nie miałam innego wyjścia, bo siostra A.ma agresywnego psa,który naszego po prostu by rozszarpał na kawałki. Pociesza mnie tylko myśl, że trafiła do super ludzi, mają dom z wielkim ogrodem i lasem, a nasza psina kocha biegać..
Nie mogę się uspokoić, wiem że nie powinnam się denerwować, wczoraj z nerwów nie mogłam oddechu złapać, boję się też o fasolkę, mam złe przeczucia jakieś. Ogólnie świat mi się zawalił..:--------(
szuszu teraz już będzie dobrze, bardzo mi przykro z powodu pieska wiem co czujesz, bo mimo że mój mnie wkurza to pewnie też bym przeżywała ((((((((((((((
musi się wszystko poukładać, dbaj o siebie i fasolkę