Kochane jestescie:*
sytuacja wyglada tak ze ja zawsze umialam znalezc czas na plotki na problemy wszystkich odwiedzalam pisalam dzwonilam, z racji tego ze wiekszosc mialo malutkie dzieci itd ale teraz dzieci te podrosly, i to ja jestem w ciazy nie zawsze mam czass i sily gdzies wyjsc nawet bedac na l-4 i nagle zrobila sie przepasc, nagle wsyzyscy dalej maja problemy a u mnie jest tylko stanadrdowe pytanie jjak sie czujesz i koniec jesli juz jakas konwrsacja sie wywinie to tylko dlatego ze ja sie 1 odzywam;/ zawsze sobie mowilam ze jak ja bede w ciazy bede miala dzieciaczka poznam kto jest moim przyjacielem/przyjaciolka, okazuje sie ze mocno sie przeliczylam....zawsze ludzilam sie ze tak nie bezie ze jestem tak samo wazna dla kogos tak jak oni dla mnie ale zycie weryfikuje dobrze ze teraz jakos to przetrwaie i zweze swoje grono ....
Mam problem z ojcem alkohlikiem martwie sie o mame ktora pyschcznie juz siada po <39> latach malzenstwa i wcale mnie to nie dziwi, wczoraj raz choc troche za pozno przyznala ze miala sie rozwiezc ale teraz jest juz za stara....nie to bardziej zlozona i skomplikowana sprawa ale coz ...
Mam nadzieje ze z dzieckiem wszystko ok i nie moge sie doczekac wizyty, a przede wszystkim ruchow malenstwa...
doskwiera mi teraz samotnosc bo maz bardzo duzo pracuej i jestem tak pozostawiona sama sobie.. siedze w mojej dziupli wiem wiem uzalam sie nad soba ale mam poprpostu kryzys i ciezszy czas..
Devi jestem ze slaska z okolic Lublinca ktory lezy niedaleko Czesochowy ;-)
Tonya ciesze sie ze wszystko jest okey
ide poczytac Buziaki sciskam dziewczyny i uciekam do pozniej :*