Jestem, trochę późno bo musiałam parę telefonów wykonać....wizyta dokładnie taka jak mi się przyśniła

Maleństwo rośnie i ma się dobrze, ma już 18mm, serducho bije, wiek ciąży idealnie się pokrywa z moimi obliczeniami, więc byle dalej tak dobrze było

Dzięki za kciuki, bardzo się przydały

Jedyne co się okazało, to że te moje małe plamienia to upławy i mam jakąś małą infekcję. O tyle dziwne, że całkowicie bezobjawową poza tymi nielicznymi plamkami. Gin mi coś przepisał, ale jak kupię to i tak najpierw sprawdzę co to jest zanim to zażyję - bo jakoś mocno mnie nie namawiał do recepty, gdybym o to nie spytała to by nic mi nie przepisał. No i jest jeden minus mojej wizyty, jak chcę być dalej na L4 to muszę zmienić lekarza, ten mój jest niereformowalny w tym względzie. Uważa że praca z małymi dziećmi, które sieją infekcje, 12h dziennie z dojazdami 20 km mi nie zaszkodzą - być może, ale nie mam zamiaru tego sprawdzać, tym bardziej, że mam zielone światło na L4 od moich wyrozumiałych szefowych. Mam więc 10 dni na znalezienie nowego gina...
A co do objawów kahaka to nadal mam bardzo bolesne piersi i wciąż rosną, bo już w niektórych stanikach się nie mieszczę, no i mdłości mnie męczą z rana i jak zrobie za dużą (czytaj więcej niż 2h) przerwę w jedzeniu.
devi trzymam kciuki za Twoją wizytę.
sagaa dobrze, że się dogadałaś z szefem
