• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniówki 2014

Ja już po wizycie , Conieco napisałam na wizytach.. miałam się zdrzemnąć ale ni da rady:no: , więc raczę się kawką :tak: grzeje zupkę i myślę od czego zacząć zakupy wyprawkowe.

kaspian(póki pamiętam ) ja to jak tylko poczuje skurcze mam od razu brać wyniki i na IP .
 
reklama
Madison, to chyba cudowne uczucie trzymać w końcu taka kruszynkę w objęciach!!! Gratuluję!!!!
Asiołek, oby szybko przeszło i nasza "cudowna" Nospa niech pomoże!
Martuska, współczuję bólu. Czy jest jakaś pozycja, która przynosi Ci ulgę?

Agula, ale są skurcze i "skurcze". Chyba większość z nas je ma na tym etapie ciąży. Najważniejsze, żeby szyjki nie rozwierały i nie nasilały się - wtedy to tylko przepowiadające. Na jakiej podstawie Twój lekarz twierdzi, że Twoje skurcze muszą już zwiastować poród? Masz rozwarcie czy szyjkę mocno skróconą?

Dziewczyny, dzięki! Rozmawiałam z Mężem - pojedzie po Młodego, ale dopiero w sobotę, a na poniedziałek spróbuję umówić Go na wizytę do pediatry. Przyznam szczerze, że chciałabym aby to było na tle nerwowym. Ale te narzekania na brzuch zaczęły się już 2 tygodnie przed wyjazdem. Musimy zrobić badania i USG.
A do Dziadków już od dłuższego czasu nie chce jeździć - lubił zostawać, gdy był dużo młodszy, ale wtedy szkrab był jeszcze naiwny i łatwo było Go przekupić/omamić. Poniekąd znam przyczynę tej zmiany, ale to dłuższa opowieść i na pewno nie na to forum.
Najgorsze jest to, że M. nie rozumie własnego Syna i sądzi, że pobyt u Dziadków - to najwspanialsza rzecz na świecie (wspomnienia z dzieciństwa). Ja mam do tego inne podejście, bo z teściami mi totalnie nie po drodze i najchętniej też bym z nimi wolała nie obcować.
Nic, czekam na wieści z pory obiadowej (może coś przełknie i będzie już dobrze).
 
Ostatnia edycja:
Monya - kot jest świetny, zresztą jak na moją starą Tośkę patrzę to też mi się wydaje, że ona kości po prostu nie ma i w tym wieku być takim giętkim to aż zawiść bierze :-)

Ulika
- ja używam depilatora w kremie do bikini. Gin mówi, że spoko, można, nie zaszkodzi jak się raz na jakiś czas na te 5-10 położy. Potem pozbycie się tego razem z włoskami też nie jest zbyt proste ale przynajmniej się nie potniesz żyletką :-) nie wspominając, że na dłuższy czas niż po goleniu masz spokój.


LEWATYWA:

Gorgusia
- z tego co tak czytuje to ta lewatywa to jakaś kontrowersyjna sprawa, niektóre dziewczyny uważają, że to poniżające czy coś w ten deseń. Ja w kwestii porodu nie mam doświadczenia ale miałam laparoskopię i wtedy nikt mi nawet nie dał wyboru czy chce czy nie, trzeba i koniec. I nie było to takie straszne jak się wydawało :-) Gdybym miała rodzić naturalnie to pewnie bym chciała mieć tą lewatywę zrobioną, tak mi się wydaje, że daje to taki ciut lepszy komfort, bo przy parciu to różnie może być :-)

Ulika - ja przed laparoskopią też dostałam wytyczne do której mogę pić, do której jeść a i tak potem mi zrobili, tak profilaktycznie przypuszczam. No ale to był zabieg chirurgiczny więc woleli mieć pewnie jak najczystsze wszystko w razie gdyby doszło do jakiś komplikacji, przy porodzie to pewnie trochę inaczej na wszystko patrzą :-)

Natkusia - to co mi dawali to taki jakiś roztwór fizjologiczny, tak naprawdę to nie czujesz za specjalnie jak Ci aplikują, (to nie są takie lewatywy jakie nam babcie w dziecięctwie serwowały) a potem tylko biegusiem do WC, mnie się wydaje, że na pewno jest mniej krępujące niż publiczna defekacja :-)

Kaspian - dzieciaki są niesamowite w tworzeniu historii :-) Biedne dzieciątko u dziadków psychopatów :-D Na pewno nie jest mu aż tak źle, tylko chce po prostu wrócić do domu, zwłaszcza jak trochę chory jest.
Edit: teraz doczytałam, że w tych wyjazdach jest jakieś drugie dno, to pewnie bierz malucha do domu i tyle :-)

Martuśka - to trzymaj się w dwupaku, odpoczywaj. Maluszek też już sobie trochę waży :-) Mnie też tak pobolewa to spojenie, zwłaszcza jak za dużo połażę po schodach ale gin wczoraj nie wdawał się w detale tylko kuknął mi na podwozie i stwierdził, że wszystko w porządku, jak tak to OK, nie dociekałam, bardziej byłam zainteresowana USG :-)

Fiuufiuu - dokładnie, w obcym miejscu to można siku, najgorzej jest na wyjazdach, ale dwa tygodnie to już hardcore :-)
 
Atana, masz dużo racji. Jemu krzywda się tam nie dzieje, powiedziałabym nawet, że żyje jak pączek w maśle (co chce - to ma). Mój M. wychodzi z tego samego założenia. To ja rozklejona Mamusia jedynaka jestem przewrażliwiona, a zwłaszcza teraz hormony mi psikusy robią. Jednak wiele rzeczy w podejściu Teściów mi nie odpowiada, a moje dziecko chyba doskonale zaczyna to rozumieć i wykorzystać.
 
Kaspian ja mam blizne po CC grubości 1 milimetra i moja macica to jak bomba zegarowa , może pęknąc . Dlatego jakiekolwiek mocniejsze skurcze i musze na IP
żeby być pod ciągłą obserwacją. Tylko bóle tzw. okresowe są dopuszczalne bo one ponoć do rozwierania i skracania się uaktywniają.


caltha no niestety ale bezkofeinową popijałam , licze że zadziała jak placebo:-). Miała być zimna cola ale się okazało że ostatnia butelka z auta mi odparowała :no:
 
Jeju...zasypiam. Mało dziś pracy,oj mało....

Madison- super musi być utlulić wreszcie swoje kruszynki. Super!

Kaspian-synek pewnie tak na emocje reaguje. Ja jak byłam mała to właśnie ze stresu dolegliwości brzuszne miałam. Będzie ok. Krzywda mu się nie dzieje na pewno.

Pazury mam nowe. Pewnie ostatnie przed porodem.... 10449937_612364585545611_9143213315232138475_n.jpg
 

Załączniki

  • 10449937_612364585545611_9143213315232138475_n.jpg
    10449937_612364585545611_9143213315232138475_n.jpg
    27,5 KB · Wyświetleń: 83
Super jest trzymać córeczki na piersiach :))) Takie malutkie.
Wiadomo, moja orynator neonatologi to nie nie bedzie wrozyc (btw - była przy porodzie mojego synka, wiec choć sie jej boje to mam dla niej słabość ;)), ale pielęgniarki sa bardziej 'ludzkie' :)

Mówią, ze dziewczyny jak na 33t to sobie super poradziły. Mówią jakie kolejne kroki. Ze wcześniaki to wychodzą tak ok 2kg i oczywiście jak umieją jesc same. Niedługo zaczną treningi na smoczkach. Takie malutkie do domu?!?!? Obłęd.
Ale wszystkiego mnie naucza, przewijania i noszenia, będziemy sie uczyć karmienia piersia.

Małe dzis jedza 15ml!!! To jest super wynik. Takze na jedno karmienie idzie 30ml. Poki co moje zapasy będziemy mrozic, zeby nic nie marnować.
Moze jutro skończy sie utrata wagi.
Jedna juz po zoltaczce chyba. Ale druga nabiera tego slicznego brzoskwiniowego odcienia skory wiec moze zaraz i ona trafi pod lampe.

Moja lekarka mówiła mi, ze dzis rano wyjela dziecko z 38tc z waga 2480, wiec moje nie takie małe wcale ;)

Super, ze nasza niania jest pielęgniarka i ma doświadczenie z takimi malutkimi dziecmi.


KASPIAN - dobrze, ze maly w sobotę bedzie z Wami. To pewnie ciężka robota, ale trzeba by poglowkowac jak i czy w ogóle sie da wypracować fajna relacje z dziadkami. Wysyłanie na sile, bo mąż by chciał by tak było (co jest w pełni zrozumiałe), to nie fair wobec synka. Ja bym nie chciała byc tak traktowana ;)

FIUUFIUU - o raju, ja tez mam takie wstydliwe te jelita, ale jakos ostatnie lata były normalniejsze pod tym względem.
Jesli dobrze pamietam dostałam tez czopki po porodzie, bo to moje mega naciecie mnie przerazalo. A tak jak mówisz, wyróżnienie jest obowiązkowe ;)

Btw - dzis zakrztusilam sie herbata, troszkę. Oh my God - kaszel po cc to jakies nieporozumienie do kwadratu ;)


Wpadł do mnie fotograf szpitalny (taka fucha ;)). Robi dzieciom zdjecia na ścianę chwały na oddziale ;)
Znamy sie, bo ostatnim razem nam nie zrobił i przysłali go do domu, tam sie spodobał, ze wzięliśmy go do upamiętnienia chrztu. Fajnie było pogadać z kimś spoza tego kręgu szpitalnego :)

Jest dosc świeżo upieczonym tata i podzielił sie takim tipem - przy cc warto załatwić sobie czyli opłacić opiekę na pierwsza noc czy dobę. Kogoś kto bedzie dedykowany do pomocy przy kobiecie, dziecku, laktacji, pionizowaniu.

Ja to juz nie wiem jak z tymi skurczami jest i co jest ok, a co nie. No u mnie to było strasznie. Małe skurcze, chciałam przeczekać, nospa, nawet sie kimnelam. A po 1,5h wody poszły, po kwadransie juz skurcze pełna gębą, a po kolejnym porod w toku...
Nie zapaliła mi sie lampka, ze te pierwsze skurcze cos zapowiadają.

Leże sobie i ćwicze te ćwiczenia co mi moj cwaniak-macho-rehabilitant pokazał i zdałam sobie sprawę, ze nie mam ani jednego rozstepu i skora w bardzo dobrej formie. Uciekło mi sie po raz drugi. Raczej mało dałam o brzuch wiec to chyba jednak kwestia genów.

Wiecie co mi sie marzy...
Naleśniki z serem! Oni takie dobre tu maja. Piąty dzien tu jestem i nie ma naleśnikow!!!!!
 
Anielka cudownie;)
Ulika następne tez miną! Byle by donosić;)
Lilith czyli u Ciebie standard!
Madison super wiadomość:* Brawa dla małej:)
Magda 37 te płyty nic nie dają...przynajmniej nasze gołębie mają je w ....
Atana ja piorę :)
Karaiwina nie wiem jak one wyglądają, ale poczytaj opinie. Ludzie dobrze piszą;)
 
reklama
Co do wrozenia kto kiedy urodzi, to u nas niania miała racje. Od kilku dni mówiła, ze brzuch sie bardzo, bardzo obniżył, a w piatek powiedziała, ze wyglądam bardzo dobrze, widac działanie hormonów, ze wyglada to na szybki porod.

A ja swooooje, ze donosze ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry