reklama

Sierpniówki 2014

Witam:)
U nas dziś troszkę chłodniej to i lepiej się żyje. Zaliczyłam już prasowanie,potem biorę się za obiad.

Od wczorajszej wizyty bilansowej synka biedaczek narzeka,że go boli siusiak... Jak pediatra mu go badała czy nie ma stulejki, to tak mu go naciągła,że jak na to patrzyłam to aż mnie zabolało. A on biduś stał grzecznie i dał się badać. Niby nic mu nie napuchło ani nie poczerwieniało, ale tak mi go szkoda,bo mówi, że to od tego jak go pani zbadała i bolało...
No ale rano pięknie wstał, i już po 7 nudził,żebyśmy jechali do przedszkola:)

Któraś pisała,że wspomagała się tym masażerem wodnym do stóp:) To mi się przypomniało,że kiedyś mojej mamie przy okazji jakiś imienin czy urodzin kupiliśmy coś takiego. No i wczoraj sobie zadzwoniłam do Niej, czy by na moje wielkie opuchnięte stopy mi tego w sobotę nie przywiozła:):) się masować bąbelkami będę:)

Nie wspominając już,że za każdym razem jak dzwonie do mamy,to pierwsze co słyszę w słuchawce to "rodzisz??" Bo mama ma być w pogotowiu w razie "w" żeby zająć się synkiem:)


Co do meczów, my z M często oglądamy (tzn on częściej oczywiście,ja dla towarzystwa), osobiście wolę siatkówkę-mam sentyment z lat nastoletnich kiedy to się grało dosyć intensywnie. Wczoraj M poszedł położyć synka spać,ja się wykąpała i włączyłam sobie mecz, po 1 bramce włączyłam jakiś film, a podczas reklamy wrociłam do meczu i oczom uwierzyć nie mogłam. Obudziłam M (który standardowo usnął z młodym) że już po pierwszej połowie,ale chyba nie ma sensu wstawać i oglądać:)No ale wstał i razem oglądnęliśmy kawałek drugiej połowy i poszliśmy spać:)
 
reklama
Oszqurde tak pierwsza dawke dostalam w trakcie porodu i potem bralam w sumie przez 10 dni. Normalnie karmiłam . W ciazy nic z tym nie chcieli robić.
 
Ostatnia edycja:
witam, ja od rana na nogach bo mojej babci zachciało się dziś przyjeżdżać załatwiać jakieś sprawy urzędowe - a moja babcia to sobie postanowi z dnia na dzień że danego dnia jedzie i nie ma zmiłuj, akurat sobie pogodę wybrała... dobrze że rano jeszcze w miarę chłodno było w porównaniu do temperatury, którą teraz widzę na termometrze...
Zawieź, podwieź, przyjedź... ale co zrobić, trzeba, bo sama bidulka w wieku prawie 84 lat niewiele może. Tylko oprócz mojej mamy ma jeszcze syna i córkę i kilkoro dorosłych wnucząt, a zawsze wszędzie ja ją wożę... A reszta rodziny pojawia się u babci jak się piec zepsuje, wnuczka potrzebuje na szkołę, na wesele, itd. Moi rodzice wyprawili wesele bez pomocy babci, a teraz mamy siostry córka wychodzi za mąż i już siostra do babci DAJ BO JA NIE MAM. I wiem że coś tam dostała. A ta jej córka to babcię odwiedza raz na dwa lata mimo że ma tylko 40 km do przejechania, i wcale nie przesadzam. :tak: A tak nikt się staruszką nie interesuje. A ja tak nie potrafię, wszędzie ją wożę, po lekarzach jeżdżę itd. W przyszłym tygodniu też mam jechać. Dodam, że robię to bezinteresownie, zwłaszcza że babcia na stare lata jest strasznym sknerusem i czasami to i na benzynę zapomni dać :-D:-DA chciałabym już mniej czasu spędzać za kierownicą, ale jak widać nie da się.

Napisałam wczoraj posta w przerwie meczu z tel ale go oczywiście wcięło :wściekła/y:

Poza tym jestem po jagodziance, brzoskwini i trzech morelkach :-)

No i wreszcie dziś przysłali mi kasę z ZUSu za zwolnienie, bo myślałam że w życiu tego nie zrobią... Bo przecież mają czas, sprawdzają, wyjaśniają, weryfikują - ale ważne że wreszcie jest ;-)
 
Witam sie po paru dniach nieobecnosci. Doczytalam troche- Madison gratuluje laktacji. Trzymam kciuki za Kami i Calthe. Oby bylo dobrze. U nas chlodniej jakies 23 stopnie i nie ma juz tego palacego slonca. Ufff Poza tym jutro ide na badanie krwi i moczu, bo 17.07.wizytuje. Pewnie bedziemy ustalac termin cc- mysle ze zostalo mi jakies niecale 3 tyg. Aaaa masakra!!!!! Dzis jeszcze pakuje mala na wczasy z dziadkami i bede sie lenic. Musimy powstawiac lozeczko i inne pierdulki jak jej nie bedzie. Pozdrawiam was.
 
Ja tez pisalam do Was rano i d.... Znowu zjadlo
Ja dobita po ctg tak jak wczoraj bylo prosciutkie tak dzis gory i doliny :-/

Sprawdzaja mi co godzine cukier z palca -nie wiem czemu ,ale tak do samego wieczora -po sniadaniu wynik 138 -do znawczyn -czy to duzo ???
Buziakuje
 
reklama
No to witam z pracy...brzuch mnie boli jak na okres. Kurka...ten finisz chyba ciut mnie przerasta,a nawet nie mogę się zbuntować :zawstydzona/y:
Nic...spinam poślady i daję radę.

Ja miałam paciorkowca i po porodzie Kac dostał jakieś leki.

Jutro myślę,że GBS lekarz weźmie,bo chyba już czas.

Fiuu-trzymaj się! A ta koleżanka mieszka u Ciebie,czy coś się zmieniło?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry