Madison - na Allegro są te buteleczki dr Brown, do wyboru do koloru :-)
Asiołek - ja do aut mam takie samo podejście :-) Kizi mi tam co to za marka (3/4 i tak nie rozróżniam) i jakie ma bajery, ma się nie psuć i ma mieć duży bagażnik :-) Rocznik to też o niczym nie świadczy, niektóre starsze są porządniejsze od młodszych, im mniej elektroniki w aucie tym mniej może się popsuć :-)Jedynym autem, którego za nic bym nie chciała jest Fiat Multipla, wyjątkowe brzydactwo chociaż pakowne :-) My kupujemy teraz Seata kombi, cud na kiju to nie jest, ale ma wszystko co potrzebne :-)
WKasia - mieliśmy VW sedana i powiem tak, dla naszej dwójki OK, na wakacje się spakowaliśmy ale jak nam teraz dzidziuś dojdzie to na te wszystkie klamoty byłby za mały :-) Ja jestem fanką kombi jak widać :-)
Izis - u mnie już druga burza przeszła, ale OK, dzisiaj siedzę w domu i leniu****ę to może sobie popadać :-) Ja akurat umiem i lubię gotować ale u mojej koleżanki jest odwrotnie, ona za standard nie wychodzi i nie gotuje jeżeli już bardzo nie musi, natomiast jej mąż... rewelacja, facet ma talent, szczególnie do kuchni azjatyckiej, zwłaszcza tajskiej, dwa razy mnie nie trzeba zapraszać jak się dowiaduję, że on gotuje i zaprasza :-)