reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Witam towarzystwo!

Byłam u dziewczyn, waga 1890 i 1830 chyba. Ładnie tyja. Ta co jej gorzej jedzenie idzie dzis ładnie zjadla,a ta silniejsza zjadla pol porcji ze mnie, a drugie pol to była mordega. Nawet pielegniarka sie poddała po pol godzinie. Nic tylko spanie, spanie, spanie.
Juz chyba wolałabym by zostały dużej w szpitalu, bo jak ja to poogarniam...

Kazali mi kupić butelki antykolkowe dr Browna, łatwiej jesc i oddychac i nie łapać powietrza. Miałam nieużywane po synku, ale cholera wie gdzie sa. W sklepach i aptekach tez nie ma, żenujący wybor jest nawet w Smyku.

Z tego wszystkiego wpadłam do fryzjera :) A na 18 mam randkę z M i z dziewczynami.

Wreszcie udało sie zrobic przesiewowe testy słuchu i jest ok :)

Czytałam Was, ale nie nadążam.

Chorujacemu szkrabowi życze zdrowka i zeby jutro juz nie było temperatury.

Co do strat najblizszych to ten świat jest strasznie niedoskonały... Zeby tak wszyscy ludzi dozywali późnej starości... A dzieci to zeby nawet nie chorowaly.

Ciekawe, która następna urodzi :) :) :)

U nas ostatnio to co tydzien akcja, takze najpozniej po weekendzie cos sie musi wydarzyć :)

EWAELINKA - trzymaj sie tam, opiekę i monitoring masz super, ale wyobrazam siebie, ze psychicznie to Cie bardzo obciąża. Jeszcze chwila i zapomnisz o tym tulac mała w ramionach i blagakac by wreszcie poszła spać ;)
 
Będę Was dzisiaj molestować na tym forum:-)
Nie mam co z sobą zrobić, ledwo się przemieszczam. Nie zamierzam dziś niczego sprzątać ani porządkować, bo zwyczajnie nie mogę normalnie chodzić. W związku z tym nudzę się. Co chwilę tylko idę krokiem objedzonego hipopotana do kuchni i szukam czegoś do jedzenia. Nie wiem już nawet który posiłek właśnie spożywam:eek:

Mąż przyjechał po mój samochód, żeby podjechać na przegląd ale okazało się, że jakiś szlaufik od paliwa pękł i leje się. Mam zakaz jeżdżenia. W ogóle od wczoraj mąż zakazał mi już jeździć samochodem. Stwierdził, że to niebezpieczne i że ogólnie i tak długo jeździłam:eek: Nie wiem skąd u niego taka zmiana. Stał się z dnia na dzień taki opiekuńczy, jak nigdy. Zakupów też mam nie robić, tylko jemu pisać co kupić i on się tym zajmie. Nie powiem, żeby to było nie miłe:-) Ale znając mojego męża czegoś takiego się nie spodziewałam:tak:
 
Madison, ja obstawiam Ewaelinke jako następną do porodu :)
Udanej randki :)

Sierpniowa, ja też ostatnio wiecznie głodna jestem. A z tymi zakupami robionymi przez męża to powiem Ci, że u nas tak jest już od ponad 2 lat, od kiedy się Agata urodziła. Ja rzadko z nią chodzę do sklepu, jeśli już to do jakiegoś samoobsługowego. A w naszym sklepie przy osiedlu to mąż zakupy robi zawsze z listą w postaci smsa :P
 
Kahaka powiem ci ze ja juz sama glupia jestem lekarz, mowi ze niby cukry mam w normie ale diete dalej trzymac bo jestem w jakies grupie wysokiego ryzyka. W pon tez sie go pytam to znowu uslyszlam to samo ze cukry ok ale dieta dieta dieta wiec mowie glupia jestem, teraz mam wizyte 4.08 to chyba go bede meczyc o to ;/
 
Kahaka obstawiac szybko bo mimo ze cukier ok to patrzcie na to za godz znowu -kazali mi lezec i nie drgnac
 

Załączniki

  • 1404913881770.jpg
    1404913881770.jpg
    19,6 KB · Wyświetleń: 84
Będę jadła na chwilę siano :)))))))))) same niezdrowe siano z McDonalda :)))))))) i nie muszę gotować :))))))))))

Znalazłam samochód... cudeńko... chcę go mieć :) już dzwoniłam do doradcy kredytowego :)))) jutro pójdę na spotkanie... matko napaliłam się jak szczerbaty na suchary :)))) oczywiście rewolucję finansową w domowym budżecie zrobię i nie wiem czy dobrze na tym wyjdę ale ja ch c ę !!! Chcę ten samochód ... nic mnie więcej nie interesuje :PPPPPPPP
Wiem, że może dla Was to żadna atrakcja używane auto z 2003 roku... ale ponieważ my mamy seicento... ihihihihi do którego już się niemal nie mieszczę sama nie mówiąc o dzieciach ihihih to taki Opel Zafira wydaje mi się taki cudowny, że mam ślinotok normalnie :)))))))))))
 
reklama
Asiołek ja tam Cię rozumiem z tym autem, bo to samo czułam jak zobaczyłam espace które kupiliśmy w niedzielę. Guzik mnie interesuje, że to "francuz", że "renówka" w nosie to miałam! chciałam to auto i się udało :-) a dziś go przerejestrowałam na siebie :-) a najlepsze, że "twardy" dowód rejestracyjny będzie do odbioru 8.08 a wtedy to ja zapewne będę w szpitalu ale się dowiedziałam, że może iść mąż z upoważnieniem ode mnie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry