Witam towarzystwo!
Byłam u dziewczyn, waga 1890 i 1830 chyba. Ładnie tyja. Ta co jej gorzej jedzenie idzie dzis ładnie zjadla,a ta silniejsza zjadla pol porcji ze mnie, a drugie pol to była mordega. Nawet pielegniarka sie poddała po pol godzinie. Nic tylko spanie, spanie, spanie.
Juz chyba wolałabym by zostały dużej w szpitalu, bo jak ja to poogarniam...
Kazali mi kupić butelki antykolkowe dr Browna, łatwiej jesc i oddychac i nie łapać powietrza. Miałam nieużywane po synku, ale cholera wie gdzie sa. W sklepach i aptekach tez nie ma, żenujący wybor jest nawet w Smyku.
Z tego wszystkiego wpadłam do fryzjera

A na 18 mam randkę z M i z dziewczynami.
Wreszcie udało sie zrobic przesiewowe testy słuchu i jest ok
Czytałam Was, ale nie nadążam.
Chorujacemu szkrabowi życze zdrowka i zeby jutro juz nie było temperatury.
Co do strat najblizszych to ten świat jest strasznie niedoskonały... Zeby tak wszyscy ludzi dozywali późnej starości... A dzieci to zeby nawet nie chorowaly.
Ciekawe, która następna urodzi
U nas ostatnio to co tydzien akcja, takze najpozniej po weekendzie cos sie musi wydarzyć
EWAELINKA - trzymaj sie tam, opiekę i monitoring masz super, ale wyobrazam siebie, ze psychicznie to Cie bardzo obciąża. Jeszcze chwila i zapomnisz o tym tulac mała w ramionach i blagakac by wreszcie poszła spać
