Martyna - trzymam kciuki za Dominika, żeby gorączka minęła szybciutko. GBS pobrał mi teraz mój dr na ostatniej wizycie więc jak w przyszłym tygodniu pojadę na wizytę to się dowiem jaki wynik. W 1 ciąży w ogóle nie miałam tego robionego.
Ewelinka - jak możesz napisz jak u Ciebie sytuacja, dobrze że jesteś pod stałą opieką, w szpitalu wiedzą co robić, nie martw się
Asiołek - wstrząsające to co napisałaś o swoim pierwszym doświadczeniu z położną, też gdybym teraz zobaczyła tą kobietę i była na twoim miejscu to chyba bym ją.....buuuuuu.... koszmarne babsko! Ja po 1 porodzie miałam 2 razy wizytę środowiskowej ale dla mnie to było raczej "odfajkowanie obowiązku" nie mogę powiedzieć aby mi te wizyty w czymś pomogły. Przeszkadzały też nie, ale niewiele nowego się dowiedziałam i nie wiedziałam po co one w ogóle są. Więcej dowiedziałam się od siostry, mamy, koleżanek... ale przynajmniej kobieta była b.miła

Ale o możliwości spotkań przed porodem dopiero słyszę - dowiem się jak to wygląda u mnie w przychodni lekarza rodzinnego. Dzięki
Gorgusia - my na seksik mamy cały czas zakaz i myślę że nawet jak minę 37 i będzie to nawet wskazane to mojego nie namówię, raz miałam taką ochotę ogromną że chciałam nawet zalecenia lekarza jeden malutki raz zignorować (chcica normalnie, drugi trymestr był wtedy

i wiecie co usłyszałam:
"Nie i koniec! ja syna po głowie bił nie będę"

od tego tekstu, jak już znam jego nastawienie do sprawy to już nawet nie próbuję