reklama

Sierpniówki 2014

Gorgusia, trzymam kciuki, ciekawe jak to u Ciebie się potoczy.

Marlenkus, super, że już w domu!

Madison, też uważam, że dobra decyzja. Będziecie spokojniejsi potem.

Magda37, mój mąż pracuje 60 km od domu, a do szpitala mamy 30 km. Najlepiej by dla mnie było zacząć rodzić w nocy, bo wtedy zawsze jest w domu, a Agatkę możemy wtedy dać pod opiekę mojemu tacie. Poród w dzień to już bardziej skomplikowana sprawa.
 
reklama
Ja się witam teraz :-) Noc jakąś ciężką miałam, brzuch twardy jak kamień ale skoro nic się nie działo to nie panikowałam, rano trochę puściło.
Pojechaliśmy po regał do Ikei przy okazji wyczaiłam fajną szafkę do łazienki, coś w rodzaju zabudowy pralki, bardzo dobre rozwiązanie jak się ma małą łazienkę bo się przestrzeń nad pralką nie marnuje i nie trzeba nic wbijać w ściany.

Zrobiłam szybki obiad i teraz muszę odzipnąć :-)
 
ewelinka, kobieta-zagadka albo macica - zagadka :tak:
Madison
, mądra z Ciebie kobieta, a i lekarze wokół też widać,że sumiennie i profesjonalnie do sprawy podchodzą.
marlenkus, super że w domku!
Asiołek, gratuluję kredytu i wkrótce autka. Ale się napaliłaś!!! Fajne emocje, odciągają myśli od dolegliwości i porodu!!!:-D

Gorgusia, kciuki za wizytę.
Izis, gratuluję donoszonej ciąży. Czy zamierzasz teraz wpływać na przyśpieszenie?
Magda, odpuść zawody, skoro i tak druga synowa zawsze będzie lepsza. Liczy się nasz komfort psychiczny!!!
Natkusia, może jednak coś się dzieje, a Ty na razie na "nieświadomce". :-D
Karaiwina, ja też myślę, że wyniki ok. Poczekaj spokojnie do wizyty.
Ojaka, vit, masz ok. Ciekawa jestem jakie odczucia po masażu - ja próbowałam i odpuściłam - boli i piecze. Trudno, będzie cięcie lub pęknięcie, ale sadomacho nie jestem!
FiuFiu, lepiej CI? W szpitalu byłam tylko na USG przepływów - gin. nie chciał prywatnie zdzierać już ze mnie kasy.
Sierpniowa, ja w pierwszej ciąży też czułam ból jak na okres - gin mówił, że to skurcze.Teraz czuję ewidentnie skurcze, napina się brzuch, dziwne kształty się robią. Zupełnie inaczej, ale dobrze że na końcówce. A wydzielina u mnie z kolei mniej obfita, wcześniej miałam więcej.
Kahaka, też chciałabym zacząć w nocy. W pierwszej ciąży nawet z piątku na sobotę w nocy się zaczęło- luksus:-) Teraz któż to wie... mam nadzieję, że limitu szczęścia w tej materii nie przekroczyłam!
Atana, odpoczywaj, zapodaj jakiś filmik ... Korzystaj z czasu bez dzieci :-)
Ulika, gratuluję wyjścia z domu. Pewnie będziesz coraz częściej uskuteczniać krótkie, potem dłuższe eskapady.

Się rozpisałam...

Obiad zrobiłam, pranie też. Czekam na Panią od firanek, co by mi je przywiozła i powiesiła (oczywiście ten luksus w cenie). Wczoraj wybrałam rolety - za tydzień powinien być montaż. Łącznie portfel lżejszy o moją skromną wypłatę :angry:
Ale będzie pięknie!!!!
Dzisiaj znów mam więcej skurkowańców, ale Mała aktywniejsza, więc jakoś spokojniej.
 
Witam się i tu :-). Moje dziecie wyjechało na wakacje, a ja nie wiem, co ze sobą zrobić. Masakra. Jak była w domu, to już myślałam, jak to będę odpoczywać itd. a teraz nudze się jak mops. W dodatku mąż na drugiej zmianie, dopiero po 22:00 wróci. Katastrofa. Nie wiem, co ja będe robić przez te parę dni :-D. Za niedługo pewnie będzie mi tego brakować.... Echhhh człowiek zawsze chce tego czego nie ma :-D. A mała całą noc "Reisefieber" miała- obudziła się już po 4:00 rano- pytała, czy jej sukienki poprasowałam heh. Dziecko przeżywa jednak strasznie ;-).

A ja z mężem chyba zdecydowaliśmy się w końcu na imię dla naszej drugiej corci. Jesli nic się nie zmieni to zostanie Sandra Maria. Szkoda mi trochę, ze nie przeszła Nina ani Alicja, no ale musielismy wybrać, co obojgu nam pasuje.
 
izis-wybieram sie ale to jak sojka za morze. ja to bym najl;epiej wpadla i dala sobie zrobic,ale to pewnie trzeba dzwonic,umawiac sie... zostawiam sobie t na przyszly tydzien.

asiołek-gratulacje!!!!!!!! czekamy na foto twojej bryki ;)

karaiwina ja tez w ostatnim badaniu mialam rozne nablonki ale lekarz nic nie powiedzial na to. to sie chyba zdarza.

marlenkus-wpyuchasz sie w kolejkę kochana :D dobrze,ze w domku juz.

sierpniowa,to raczej normalne dolegliwosci. co do potopu w majtach to ja nosze non stop podpaski, wkladki ie ogarniaja,a ja jeszcze cierpnie na nietrzymanie moczu wiec juz w ogole do bani.


madison-ja jak dziewczyny uwazam,ze to dobra decyzja :)

mexi odopoczywaj i nudz si ejak mops az ci uszami ten spokoj wuyjdzie :) no i graty dla corki na wakacjach.

wrocilam od kolezanki, zjadłam i teraz nie wiem czy isc na drzemkę czy co :D
u mnie trochę lepiej, oczywiscie kaszlę i pluję jak gróźlik ale to dobrze,bo wychodzi ta zaraza.kupilam tez rumianek,zeby sobie ciepłe paróki robić i oddychac tym,to sie szybciej tez wydzielina wydali.
 
carine, wit.E podobno można używać do masażu krocza,podobnie jak oliwki z awokado,oliwy lub migdałów.

gorgusia kciuki za wizyte

Madison ja też myśle,że to dobra decyzja z Waszej strony,ważne,żebyście byli spokojniejsi o malutkie

Kaspian dziękuję za odp. Ja narazie dwa razy robiłam ten masaż, ale tylko chwilę,bo średnio wygodnie jest to robić z brzucholem. Do tego robiłam bez żadnych olejków czy witamin.

Asiołek gratulacje. Pochwal się potem swoim cudeńkiem:)
 
Ojej, przysnęłam. Na jakieś 1, 5 godziny...ale czuje się tak, że mogłabym spać dalej :)

Wstawię pranie, pójdę do apteki i pewnie zalegnę dalej ;)

Kaspian spróbuję z tymi liśćmi malin :)
 
Resztę wątków obskoczyłam a ten na koniec, więc sporo będzie :tak:
Wczoraj miałam ostatni ciężki dzień, trochę płaczu było.. po szkole [ jeszcze córa egzaminy miała ] pojechaliśmy na ten występ taneczny.. ale moja płakała.. to już ostatni raz, gdy tam byliśmy w tym celu [ na plaże będziemy jeździć ]. Oczywiście mi też zrobiło się przykro i jej żal.. wręcz poczułam się winna.. że z mojej winy już tam chodzić nie będzie..
Dziś mąż pojechał z nią do naszych miejsc popatrzeć, jaki jest wybór i czy gdzieś chciałaby chodzić. tak czy siak.. przykro mi nadal..
W domu zostały do zrobienia pierdoły plus generalne porządki - to zrobimy w przyszłym tyg. i nie licząc salonu porobione. Mam więc już lekkie luzy, teraz bardziej mówie mężowi co gdzie przyczepić czy jak założyć. On dorabia lekkie wybraki - np. jednej kafli brakuje za wyciągiem, czy gdzieś trzeba domalować etc. No i oczywiście dekoracyjnie część rzeczy do porobienia.
Salon mamy już za przeproszeniem gdzieś. Można z nim spokojnie zrobić jak mały będzie z nami, ostatni tydzień lepszy na odpoczynek. Tak więc jeszcze kilka dni i porobione :-D
Wczoraj jeszcze spaliłam wykładzinę u Córy przed łóżkiem bo deski mi się nie chciało wyciągnąć .. oczywiście też płacz.. wszystko mi idzie niezgrabnie..

Powiem wam też, że chyba jakieś bóle się u mnie zaczęły.. szok.. i w nocy i w dzień. Oczywiście mają prawo w końcu przyjść, myślę, że to nie skurczę ale od spodu coś pobolewa i po kości.

No to idę czytać co u Was, częściowo oczywiście już wiem :-D
 
reklama
mexi - znan ten "ból". Moja cora pojechala w sobotę, wroci dopiero 19 lipca, więc nie mam jej przez 2 tygodnie.... jak mąż w pracy, to ja fioła chcę dostać z nudow.... jakies zajęcia sobie wynajduję, ale ile to można.... i nie trwa to wieczności.. naprawdę nudą też można się zmeczyć :tak:
ja liście malin bede stosować, jakby co, od 39 tygodnia:szok: jejku, jak to brzmi.... nadal pocichutku liczę, że jednak nie dociągnę tak długo... w koncu w sobotę pełnia :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry