Hej dziewczyny
Ja dziś musiałam mieć dyżur w pracy i jednak to już nie dla mnie :-( dobrze, że choć upału nie było, ale i tak klimę w pracy włączałam, bo bez niej było mi duszno, za chwilę zimno
i tak na zmianę
Angie
to ci sąsiad. nam na początku lipca wprowadzili się nowi sąsiedzi tuż za ścianę, ale są cisi jak myszki 
a to w sumie młodzi ludzie. ale widać, ze wychowani. on pracuje w domu i słucha muzyki (przy otwartych oknach to wszystko słychać) ale nie włącza jej wcześniej niż o 10 :-) na razie jest ok! oby tak dalej. za to dwa piętra nad nami mieszkają imprezowicze i pijaki, ale tylko w weekendy imprezują (choć chlają codziennie) no, ale u nas tak nie słychać bo to jednak 2 pięta i kamienica a nie blok
Asiołek moja ginka też na tc patzy i podejrzewam, że nie ciachnie mnie prędzej niż 38-39 tc i uwielbiam jak piszesz o autku
to musi być miłość] 
Kaspian w sumie to dobrze, że to nie żadna choroba u synka. kurde ale mały musi to wszystko przeżywać. dobrze, że wrócił do domu
Madison już tak nie myśl o tym co było. dziewczynki są zdrowe, zaraz będzecie wszyscy w domu. Jest dobrze. widać tak miało być. i też uważam, że Wasza decyzja jest słuszna
Natkusia udana jesteś z tym praniem
marelenkus dobrze, że w domu
Ulika ale masz dzielną córcię
ewaelinka kurde TY to nas trzymasz w niepewności
ciekawe co u Kami i Calthy?
Ja dziś musiałam mieć dyżur w pracy i jednak to już nie dla mnie :-( dobrze, że choć upału nie było, ale i tak klimę w pracy włączałam, bo bez niej było mi duszno, za chwilę zimno
i tak na zmianęAngie
to ci sąsiad. nam na początku lipca wprowadzili się nowi sąsiedzi tuż za ścianę, ale są cisi jak myszki 
a to w sumie młodzi ludzie. ale widać, ze wychowani. on pracuje w domu i słucha muzyki (przy otwartych oknach to wszystko słychać) ale nie włącza jej wcześniej niż o 10 :-) na razie jest ok! oby tak dalej. za to dwa piętra nad nami mieszkają imprezowicze i pijaki, ale tylko w weekendy imprezują (choć chlają codziennie) no, ale u nas tak nie słychać bo to jednak 2 pięta i kamienica a nie blokAsiołek moja ginka też na tc patzy i podejrzewam, że nie ciachnie mnie prędzej niż 38-39 tc i uwielbiam jak piszesz o autku
to musi być miłość] 
Kaspian w sumie to dobrze, że to nie żadna choroba u synka. kurde ale mały musi to wszystko przeżywać. dobrze, że wrócił do domu
Madison już tak nie myśl o tym co było. dziewczynki są zdrowe, zaraz będzecie wszyscy w domu. Jest dobrze. widać tak miało być. i też uważam, że Wasza decyzja jest słuszna
Natkusia udana jesteś z tym praniem

marelenkus dobrze, że w domu
Ulika ale masz dzielną córcię
ewaelinka kurde TY to nas trzymasz w niepewności
ciekawe co u Kami i Calthy?

zaczelo mnie kluc w pochwie, jakby maly mial wyleciec
albo konczyny tam wkladal
Tak wolno chodze w sumie to mi sie wydaje , ze ja ide bo chyba w miejscu stoje
juz mozecie rodzic, a ja dalej wyprawka nie skompletowana a tym bardziej rzeczy do szpitala 

