Łooo matko.. ale Wy piszecie


lecę nadrabiać..
DORCIA dasz radę ;-) różne tematy są po to aby nie traciło się wszystko. Bo napiszesz jakiś post na głównym i zaraz go nie ma bo przy innych się traci. Nie marudź

ja tu się tak staram aby było nam dobrze ;-)
DOMI muszę spróbować z tymi soczkami
MONIA moim zdaniem nie przesadzasz.. Dla mnie jak ktoś decyduje się na bycie chrzestnym to bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. Niektórzy niestety tego nie rozumieją i olewają dzieci

ja np mam chrzestnych na papierku.. niby mam z nimi kontakt ale czy oni pamiętają o moich urodzinach? W życiu.. Mam 26 lat i jest mi troszkę przykro z tego powodu.. My dla Michała wzięliśmy moją siostrę i brata M. Moja siostra się spisuje ale mój szwagier kiepsko

a mieszka w tym samym domu (!) .. czasami wpuści go do swojego pokoju i się pobawi na 15 min.. twierdzi, że Michał musi urosnąć bo boi się takiego małego

teraz do drugiego Malucha nie wiem kogo weźmiemy.. Moim zdaniem Twój mąż powinien coś z tym zrobić, porozmawiać z bratem
ASIOŁEK przykro mi z powodu relacji z siostrą.. są różni ludzie i czasami tak bywa.. mam nadzieję, że się poprawi :*
GAWIT Kochana :-( nie rycz mała!! Będzie dobrze.. jak Ty w to nie będziesz wierzyć to kto? Ja wiem, że Ci trudno ale weź się w garść!! Czeka Cię jeszcze trochę leżenia ale musisz wytrzymać :* dla Maluszka i dla swojej rodziny. Jeszcze będziesz dumna z siebie, że dałaś radę! :*
witaj
SUSZI :-)
Ja zaraz mykam do wyrka..
Dobranoc :*