Hej,
nie nadążam za Wami. Staram się nadrobić, ale dużo piszecie (jak zawsze

Czytam , że Marlenkus powitała już bąbelka i u Ani coś się dzieje! Świetnie!!!!

Za resztę trzymam kciuki!
U nas monotonia dnia powszedniego. Jestem trochę zaniepokojona, bo Mała bardzo dużo śpi. Wiem, że to dziwne, bo większość Mam życzyłoby sobie takiego dzidziusia. W nocy budzi się raz

i drugi nad ranem (5-6 rano). A ja po synku - jestem przyzwyczajona do małego Wrzaskuna. I właśnie to wydaje mi się naturalne dla Maluszka.
Wczoraj była położna, Nikola ładnie przybrała na wadze, wróciła do wagi urodzeniowej w ciągu trzech domowych dni. Nawał pokarmu uregulowany, ale często karmię Nikolę "na śpiocha", inaczej przespałaby nawet 4h bez jedzenia. A mnie chce rozszadzić piersi.
Wydaje mi się, że jest bardziej żółta niż podczas wyjścia ze szpitala. Dzisiaj była Pani z laboratorium, pobrała krew w kierunku badań bilirubiny i morfologii. A w poniedziałek pierwsza wizyta u pediatry.
Dziewczyny życzę Wam szybkiego i bezbolesnego rozpakowania!
Asiołku, nie smutaskuj!!!!
Ania, Ewelinka, trzymajcie się laseczki!!!
Izis, rozumiem Twoją frustrację ! tulę ;-)