hej dziewczynki, wstyd sie przyznac ale ja nawet nie wiem co u was.Nie mam nawet czasu na podczytywanie a co dopiero na pisanie...nie to zebym miala nieogarniete dziecko, bo maly to aniolek ale jakos tak na wszystko czasu mi brakuje..codziennie mam jakiś gości, albo my gdzies uderzamy, cos zalatwiamy itp.. nawet zjesc nie ma kiedy tak na prawde....no i od jutro biore sie znowu za pisanie pracy bo ja nigdy jej nie napisze..ehh mowie wam...caly czas cos...
a u nas wszystko dobrze..byla dzis polozna ,wazymy juz 3440g, w tydzien przybral 300g, polozna zadowolona i ja takze

mielismy dzis jechac do laryngologa z malym ale pesel jeszcze nie przyszedl takze musielismy wizyte przelozyc...
pomalu chrzest zalatwiamy, mamy juz chrzestnych, jeszcze do ksiedza musimy uderzyc..chcielibysmy tak na koniec wrzesnia..
starszy teraz do szkoly idzie i tez przygotowania, musialam jechac do galerii cos mu kupic do ubrania bo przeciez nie mialby w czym isc na rozpoczecie, ale juz jestesmy gotowi
dane do tabelki powprowadzalam ale mam ja jeszcze na kompie, znajde chwile to wstawie na forum...dajcie mi jeszcze dzien moze dwa

teraz lece spac bo wykonczona jestem strasznie, przespie sie dopóki maly spi.buziaki