dziewczyny przeczytałam wszystkie wasze wpisy i żałuję, że tak późno dołączyłam i wątki minęły, ale w skrócie chcę się z wami podzielić:
- w lipcu straciłam córeczkę Gabrysię, nie zdążyła się urodzić,
- teraz boję się o obecną ciążę, szczególnie że mam dwie kruszyny w brzuchu,
- mój partner zostawił mnie na wieść o dziecku, więc jestem sama,
- mieszkam na 4 pietrze bez windy,
- i mimo,że przed ciąża nie paliłam kilka lat to teraz chce mi się bardzo
i to tak w skrócie.
miło mi że tu trafiłam