• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniówki 2014

reklama
natkusia nie uciekłam dosłownie :-) wcześniej poszłam do kierownika i oświadczyłam, że czuje się marnie i potrzebuje szybko znaleźć się w łóżku :-) Mam naprawdę bardzo dobrego, bardzo ludzkiego kierownika.

Bardzo współczuje Twojej koleżance. Sama też dużo myślałam, co bym zrobiła, gdyby się okazało, że moje dziecko miałoby jakąś wrodzoną chorobę itp. ... przykra sprawa:-(

LILITH powodzenia na zakupach :-)
 
A ja od rana myślę o koleżance (z bb).. wyszły jej na genetycznym brak nosa, przezierność zła.. miała amniopunkcję i wyszło, że dziecko ma Zespół Downa.. Zdecydowali się i dzisiaj pojechała do szpitala usunąć ciążę.. nie umiem przestać o tym myśleć eh..

Współczuje Tobie, a jeszcze bardzie koleżance. To piekielnie trudna decyzja.
 
Hej :)

Madison - a wymioty Ci już zupełnie ustąpiły ? . ja chętnie bym się położyła , dziś już 5 razy przytulałam sedes , żal mi już mojego dziecka bo non stop w domu siedzimy a ja mocy na nic nie mam .

Domi - ciężka sprawa , a dlaczego to Ty masz szukać dla siebie zastępstwo ?

Asiołek - domyślam się , że nie jest ci lekko ale najważniejsze, że Maj chce jechać , takie samodzielne wyjazdy przynoszą wiele korzyści :)

Sierpniowa - robisz smaka na fasolkę , nie jadłam jej parę dobrych lat .

Lilith - pochwal się jutro wózkiem :)

Kami - Palmers jest raczej dostępny tylko w niektórych aptekach , zobacz czy masz w pobliżu aptekę DOZ , można zamówić na stronie i odebrać osobiście .

Kobietka - się uśmiałam , facet to pewnie gorzej przechodził tą swoją " urojoną ciąże " niż kobieta prawdziwą .

Natkusia - przykro mi z powodu koleżanki :( , to bardzo smutne i decyzja na pewno do łatwych nie należała :(

Monya - ja też ryczę na położnych , odkąd mam dziecko strasznie miękka się zrobiłam :)
 
takie smutne wiadomości od rana
mnie maż też zapytał przed badaniami, "a co zrobisz, jak dziecko okaże się chore???? "to takie trudne decyzje, najtrudniejsze chyba.....
u nas w rodzinie jest dzieciatko chore na serduszko, ale tak mega poważnie, wiem, że to zupełnie inna sprawa, ale codzienna walka rodzicow o maleństwo, zbieranie pieniażkow na operacje, ktore tylko zagranicą robią....

oby dzisiaj było jednak wiecej pozytywnych wieści
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry