Dzien dobry w niedziele!
Ja znowu w łóżku, bol posladkow, zwłaszcza jednego nie daje mi normalnie chodzic czy siedziec. Jejku, mam nadzieje, ze to przejdzie, poczytalam troche o tym, nie wiele mozna w ciazy zrobic. Ja mam dyskopatie, ale w 1. ciazy ominely mnie klopoty z kregoslupem, mialam nadzieje, ze teraz bedzie podobnie.
Caroline, Gawit - paradoksalnie u mnie teraz buzia tym lepiej im bardziej ja 'zaniedbuje'. Przez te mdłości, wymioty i wstret do zapachów od 2 miesięcy niczym buzi nie kremuje, nic, nic. Poczatki były ciężkie, strasznie sie wysuszala, ale miałam wtedy to gdzieś. Wciąż nie mogę znieść zapachów kremów, wiec dalej skóra musi sobie sama radzić. Ale rzecz jasna nie polecam takich metod.
Caroline - bardzo współczuje LZS, to zupełnie inna historia, no coz trzeba przeczekać okres ciazy.
Carine - dziewczyny podawały tu rożne mikstury na gardło, na pewno odpisza, ja niestety nie znam, ale na przeziębienie to mi lekarka kazała pić taki mix: imbir, miod, cytryna, cynamon, zalać bardzo ciepła woda i pić litrami.
Angie - ja nie brałam nigdy wiec nie umiem pomoc.
Anusiach- bardzo współczuje Ci tych nerwów i przeżyć. Trzymaj sie tego, ze usg wyszło b dobrze. W necie jest mnóstwo historii o tym jak to Pappa błędnie zasygnalizowala wysokie ryzyko wad.
Kiedy masz wyniki? W którym tygodniu jestes?
Caroline - kochana, ale Ty przeszłas! Musiało byc bardzo ciezko, strasznie współczuje. Super, ze wszystko okazało sie byc w porządku. Zdrowka dla córki!
Domi fajnie, ze znowu piszesz. Ja tez wciąż z waga jestem na minusie, ale juz nie spada.
W pierwszej ciazy przytylam 18-20kg, dokładnie nie wiem. I to było za duzo. Mi mimo karmienia piersia baaaardzo trudno było wrócić do wagi sprzed ciazy. Po ponad poltora roku wciąż miałam kilka kg na plusie. Teraz prawie sie udało, przez wymioty ;-)
Takze w tej ciazy planuje byc rozsadniejsza :-)
Moje chłopaki kochane pracują nad śniadaniem do łóżka, juz z pól godziny, spodziewam sie uczty ;-)