Witam słonecznie i ciepło

Zazdroszczę szczesciarom śpiącym do ok 10

Masz synek dzis wyjątkowo o 8, na ogóle jednak troche pózniej sie podnosi. Za to była to pierwsza całkowicie przespana noc we własnym łóżeczku
My dzis zaliczylismy zoo, nie jest to najbardziej optymistyczne miejsce na ziemi, ale czego sie nie robi dla radości dziecka

Ja padam, brzuch mocno daje znac o sobie, zmęczona jestem bardzo, dwa dni spacerowania jednak maja swoja cenę. Reszta dnia juz raczej na leżąco, ale cieszę sie tym co miałam
Asiolek - współczuje Ci bardzo, przykra sytuacja. Nic dziwnego, ze Twoje rozgoryczenie jest duze tym bardziej, ze tak sie teraz staralas. Niesprawiedliwe to bardzo. Bede trzymała kciuki za szybkie znalezienie nowej pracy. Nie bedzie to komfortowe, ale nie jest to tez nic niemożliwego. Dobrze, ze teraz rok macierzynskiego, bo nowa praca z polroczym maluchem w domu to bylo by duzo ciezsze. Daj sobie czas na odzalowanie tej sytuacji, a potem nie myśl o tym, zeby Ci to okresu ciazy i macierzyskiego nie popsulo. Bo te miesiące sie nie wrócą i trzeba sie niby cieszyć
Kami - dzięki za rady. Próbuje tego buraka łagodzić czymś smaczniejszym, ale to wciąż burak

O tym, ze musi byc z wit C pamietam, z zelazem lykam dodatkowa dawkę wit.
Anna - nikt tu o Tobie nic niewłaściwego nie pomyśli

każda starała sie cos doradzić, bo przykro patrzeć jak Tobie ktos przykrość robi. Ty znasz siebie i swoja sytuacje najlepiej i z naszego gadania wezmiesz dla siebie to co uznasz za stosowne

A chłopa troszkę, łagodnej trzeba powychowywac. Faceci sa super, ale pełna wartość osiągają grubo, grubo po 30tc

))
Domi - trzymaj sie mocno i dawaj znac co u Ciebie.
Caltha - to Twoje pierwsze dziecko? nie zgadzaj sie na to, radzę Ci to z całego serca. Pisalysmy tu jakis czas temu o pomocy w domu po porodzie. Nie zgadzaj sie. Ja to przeszłam. Moja teściowa mieszka w Stanach, bardzo chciała przyleciec po porodzie małego. Ja nie wiedziałam na co sie pisze i sie zgodziłam. Nie mieszkała z nami 'żeby nam dac spokoj', a i tak to było okropne. Żałuje i tym razem nie ma nawet o czym rozmawiać, pojde na wojnę z kazdym byle to nie miało miejsca. Gości z zamieszkaniem czy dłuższym siedzeniem to po 2-3 miesiącach. A mąż sie dorośnie do roli taty, ma chronić swoja rodzine teraz. Jak sie nie podoba niech przejmie ciążę, a potem urodzi dziecko, przez dziurke jakas i za dwa dni gości przyjmuje. Dobrze i szczerze Ci radzę - to Twoj czas, Wasz czas. Mąż pewnie jeszcze tego nie czuje, Tobie dobrze serce podpowiada. Nie rób tego sobie.
Milego i radosnego popołudnia!
