Nikitka25
Fanka BB :)
Caltha po narodzinach mojgo syna w okolo urodzilo sie pare dzieci. I my z mezem bylismy sami rodzina wpadala na odwiedziny,sajgon w domu jakby tornado przelacialo,ale to byl czas kiedy na nowo z mezem musielismy sie odnalezc nie tylko jako mama i tata w stosunku do dziecka ale i miedzy soba. Nie chcialabym zeby ktos to zaburzyl. U znajomych, rodziny gdzie przyjezdzala tesciowa no coz ład i porzadek w domu ale jakos tak inaczej cos innego w tej atmosferze. Moze jak dla mnie mezczyzna zbyt odsuniety. Nie wiem.
Pozatym masz podobna sytuacje jak ja. Ja w czerwcu lub wrzesniu bronie doktorat i niby chcieli mnie zatrudnic ale w ciazy nie raczej to odpada. Zreszta szczerze chce rok odchowac dziecko na spokojnie,odpoczac bo przy synu macierzynskiego nie mialam. Nie raz bylo tak ze spalam 3 h w nocy a o 5rano musialam leciec robic doswiadczenie. Nie narzekam bo wiedzialam ze tak bedzie , ale latwo nie bylo a dzieci nie chcialam juz odkladac. Teraz zreszta na uczelni zostawanie te zmi sie nie marzy a kiedys chcialam byc naukowcem
. Rok potrzebuje na zastanowienie sie co dalej a potem lub w miedzyczasie szukanie pracy
. Ale musi sie jakos ulozyc 
Pozatym masz podobna sytuacje jak ja. Ja w czerwcu lub wrzesniu bronie doktorat i niby chcieli mnie zatrudnic ale w ciazy nie raczej to odpada. Zreszta szczerze chce rok odchowac dziecko na spokojnie,odpoczac bo przy synu macierzynskiego nie mialam. Nie raz bylo tak ze spalam 3 h w nocy a o 5rano musialam leciec robic doswiadczenie. Nie narzekam bo wiedzialam ze tak bedzie , ale latwo nie bylo a dzieci nie chcialam juz odkladac. Teraz zreszta na uczelni zostawanie te zmi sie nie marzy a kiedys chcialam byc naukowcem
po tyg P wraca z pracy a Martyna wyje a ja siedzę i wyję razem z nią. wyła tak cały dzień, a miała sucho i była najedzona. do dziś dnia to pamiętam! P zadzwonił po moją mamę, mama przyjechała i od tamtej pory pomagała nam bardzo dużo! nie wyobraża sobie jak dałabym sobie rade bez niej (wiem jakbym musiała to bym musiała, ale na szczęście nie musiałam
) myślę, że byłam bliska depresji poporodowej :-( dzięki pomocy mamy obyło się bez lekarza. 