angie
MAJOWA MAMA 06` Uzależniona ;)
Ja juz pisalam o swojej nagłej cesarce i wlasnie powtorki boję sie najbardziej! Tego strachu o to co sie dzieję wogóle. Wogóle trudnosci jakieś mialam z wybudzeniem jakbym sie dusila przez kilka chwil...no poprostu
Dlatego marze o porodzie sn. Choc nie wiem jak to jest i co sie czuję bo ja nie mialam jeszcze takich mega boli ani skurczy partych wtedy. Po cesarce czulas sie okrutnie. Trzeslo mnie jak w febrze, wszystko bolalo. Moj maz twierdzi ze nie wie co sie ze mna dzialo przez jakies 4h. Nikt nie udzielil mu zadnych konkretnych info. Tylko go zbywali. Dziecko mi przyniesli po jakichs 6h od wybudzenia bo sie darl strasznie:-) Ale z karmieniem to byla d...! Z tego szoku czy cos dopiero w 4 dobie cos tam mi polecialo a maly drobniutki i musial byc juz dokarmiany butla to potem nie umial ssac. Ja sie glupio wkrecilam dostalam dola przez to wszystko, wylam! Beznadzieja! Nie dajcie sobie nigdy nic wmówić ze musicie karmic czy coś bo gorsze bedziecie a wasze dziecko chore
Potem milam porarmu sporo i do 5 mies. Sciagalam i dokarmialam malego swoim z butli na zmianę z mieszanką. Najgorsze jak mnie położne uczyły karmić. Najpierw sciskaly mi pierś az lzy zamiast mleka polecialy i gwiazdy sie pojawialy. Pokazala sie jedna kropelka to mowily jest pokarm proszę karmić! Potem przykladaly mi małego jak zalapal na kilka sekund to wychodzily od razu a maly od razu przestawal i w ryk! Teraz jak by byla wyzsza konieczność wolalabym cesarke planowaną juz. A na karmienie piersią jesli beda takie problemy wogóle nie zamierzam sie nakrecac!!
Tak nawiasem mowiac ja sie nie boje bólu przy porodzie tylko komplikacji!
Jesli chodzi o ksiazki to jak bylam nastolatka tak do 20tki to uwielbialam fantastyke wraz z moim bylym sie zaczytywalismy. Teraz tylko moj maz lubi fantazy. Ja teraz raczej powiesci, obyczajowki z zacieciem psychologicznym. A dla rozrywki czy w ciazy dla rozladowania stresów lubie babskie czytadla przy ktorych mozna sie posmiac i poryczec czasem:-)
Dlatego marze o porodzie sn. Choc nie wiem jak to jest i co sie czuję bo ja nie mialam jeszcze takich mega boli ani skurczy partych wtedy. Po cesarce czulas sie okrutnie. Trzeslo mnie jak w febrze, wszystko bolalo. Moj maz twierdzi ze nie wie co sie ze mna dzialo przez jakies 4h. Nikt nie udzielil mu zadnych konkretnych info. Tylko go zbywali. Dziecko mi przyniesli po jakichs 6h od wybudzenia bo sie darl strasznie:-) Ale z karmieniem to byla d...! Z tego szoku czy cos dopiero w 4 dobie cos tam mi polecialo a maly drobniutki i musial byc juz dokarmiany butla to potem nie umial ssac. Ja sie glupio wkrecilam dostalam dola przez to wszystko, wylam! Beznadzieja! Nie dajcie sobie nigdy nic wmówić ze musicie karmic czy coś bo gorsze bedziecie a wasze dziecko chore
Potem milam porarmu sporo i do 5 mies. Sciagalam i dokarmialam malego swoim z butli na zmianę z mieszanką. Najgorsze jak mnie położne uczyły karmić. Najpierw sciskaly mi pierś az lzy zamiast mleka polecialy i gwiazdy sie pojawialy. Pokazala sie jedna kropelka to mowily jest pokarm proszę karmić! Potem przykladaly mi małego jak zalapal na kilka sekund to wychodzily od razu a maly od razu przestawal i w ryk! Teraz jak by byla wyzsza konieczność wolalabym cesarke planowaną juz. A na karmienie piersią jesli beda takie problemy wogóle nie zamierzam sie nakrecac!!
Tak nawiasem mowiac ja sie nie boje bólu przy porodzie tylko komplikacji!
Jesli chodzi o ksiazki to jak bylam nastolatka tak do 20tki to uwielbialam fantastyke wraz z moim bylym sie zaczytywalismy. Teraz tylko moj maz lubi fantazy. Ja teraz raczej powiesci, obyczajowki z zacieciem psychologicznym. A dla rozrywki czy w ciazy dla rozladowania stresów lubie babskie czytadla przy ktorych mozna sie posmiac i poryczec czasem:-)
,nie wiem o co chodzi z tymi poloznymi.Jestem nie z tej bajki.
one porod przyjmuja czy ktozakrecona jak Mam nadzieje,ze ten system ogarne jak przyjade.