natkusia
Fanka BB :)
GORGUSIA taki etap.. musimy przejść przez to
u nas jest tak, że Michał nie da się nawet nikomu dotknąć a jak mój G.chce mu czapkę ubrać czy coś innego to ryk i histeria bo miała to mama zrobić
trzeba mieć nadzieje, że szybko minie.. i mam nadzieję, że nie będą mięli takiego etapu jak dzieci się urodzą bo wtedy będzie hardcore 
u nas jest tak, że Michał nie da się nawet nikomu dotknąć a jak mój G.chce mu czapkę ubrać czy coś innego to ryk i histeria bo miała to mama zrobić
trzeba mieć nadzieje, że szybko minie.. i mam nadzieję, że nie będą mięli takiego etapu jak dzieci się urodzą bo wtedy będzie hardcore 

no to jak M nie jest zaadoptował Dominika to jakim prawem odbierają Ci zasiłki? Musiałabyś się skontaktować z jakimś prawnikiem.. może będzie jakaś luka w prawie bo to jest niemożliwe
a z Zosią samosią sobie poradzisz!
Mąż wyjaśnił, że skoro wcześniej nie miałam takiej temperatury to nie poszłam, zresztą nie miałam jak i czym. Jezu, co za podejście. Podpięli mnie do kroplówki na godzinę, potem zaprowadzili na konsultacje ginekologiczną. Ginekolog- palant z progu mnie pyta po co przyszłam. Tłumaczę, że mam wysoką gorączką i wszystkie inne objawy a on dalej głupa wali- "no i?". Mówię, że jestem w ciąży. Łaskawie mnie przyjął, zbadał i podziękował. Kretyn- tam już na pewno rodzić nie będę. Potem dostałam drugą kroplówkę z lekiem na temperaturę i grubo po 5:00 wróciliśmy do domu. Obudziłam się po 9 bez temperatury, zadowolona. Po czym godzinę później zmierzę temperatury i znów prawie 39. Pojechałam do swojej rodzinnej lekarki, dostałam zastrzyk w pupkę, 2 tygodnie zwolnienia i skierowanie do szpitala, jeżeli temperatura znów nie będzie dawała się zbić. Jestem podłamana 