Ojaka, właśnie dzisiaj podjęliśmy decyzję i kupiliśmy takie wiszące - właśnie ten sam typ, tylko jedna dwójka i jedna trójka

No i nasze są bez żadnych "świecidełek" - szkło przeźroczyste i w środku drugi klosz z białego szkła

Mam nadzieję, że będzie ok.
Co do świadczeń...po zawarciu związku małżeńskiego bez rozdzielności dochód na jednego członka rodziny w takim wypadku znacząco wzrasta

(tzn. wg Państwa to jest dużo ;-) ) i myślę, że dlatego świadczenia zostają odebrane - bo przecież normalnie wychowawczy/rodzicielski jest bezpłatny z tego co wiem ? Takie prawo...przyjemne....Nigdy nie zapomne jak po kilku latach pracy kiedy wróciłam do Częstochowy po raz pierwszy w życiu musiałam odwiedzić Urząd Pracy...Nie dość, że zasiłek dostałam po 3 miesiącach bo miałam rozwiązanie umowy za porozumieniem stron (musiałam tu szybko wracać) to się dowiedziałam, że to jakieś marne grosze, które otrzymuje się maksymalnie przez pół roku. Gdzie ja myślałam, że bezrobotni dostają taki zasiłek cały czas - no bo jak mają żyć jak u nas są ludzie co latami nie mogą dostać pracy

Aż się wierzyć nie chce, że to tak wszystko wygląda, ale jednak.
Ja padam, zakupiliśmy karnisze i te lampy. Jutro K. zamierza sprzątać, na sobotę kolega pożyczył auto do przeprowadzki

Ja nie mam kiedy się pakować, segregować, ani nie mam sił. Najwyżej zrobię to "na nowym"
Dzisiaj przepiękna, ciepła i słoneczna pogoda. Cudnie. Ale już nachodzą chmurki, jutro ma padać i być mniej stopni o przynajmniej 10
Sierpniowa współczuję...ale SOR często tak wygląda. Moją koleżankę z krwotokiem lekarz odesłał do domu. Została tylko dlatego, że jak zeszła z fotela to dostała drugiego krwotoku. Na mnie lekarz zareagował szybko na SORze - ale wyglądałam wtedy jak umierająca - cała reszta personelu miała mnie gdzieś i czekałam kilka godzin na zbadanie. Nie jest to w ogóle pocieszające.
Mała wczoraj sporo wierzgała

Fajnie tak. Aczkolwiek moja chyba ma cały czas głowę na dole i giry u góry, więc ewentualne mocniejsze kopniaki mam na górze, na dole lekkie pukania i głowę na pęcherzu ;-)
Co do przywilejów ciężarnych powiem Wam, że jestem bardzo miło zaskoczona. Już kilka razy mi się zdarzyły uprzejmości typu przepuszczenie w kolejce, nawet dzisiaj

A jak byliśmy w obi i był jakiś problem na kasie a ludzi full i jedna Pani z obsługi zobaczyła, że ja w ciąży i czekamy w tej kolejce kazała nam przejść na kasę do punktu obsługi i krzyknęła do drugiej Pani żeby nas najpierw skasowała - nie zrobiła tego tylko dlatego, że już innych Państwa zaczęła obsługiwać

Za to dzisiaj pierwszy raz od dawna jechałam autobusem, pod naszym mieszkaniem prawie mamy pierwszy przystanek, na którym startują dwa autobusy jadące do dzielnicy gdzie póki co mieszkamy u mamy (to prawie cała trasa autobusu bez kilku przystanków) - rozsiadłam się wygodnie, wypięłam i postanowiłam się nie przejmować ewentualnym gadaniem. Zwłaszcza, że na kilku miejscach siedziały młode "lolitki", które miały gdzieś wszystkich starszych ludzi w autobusie. Gdyby ktoś mi coś powiedział to bym do nich odesłała ;-)
Wkurza mnie ten ból stóp i to, że puchną :/ Co to będzie później...