reklama

Sierpniówki 2014

Gawit super zakup! Gdzieś tu nawet pisałam ostatnio, że polecam;) u nas codziennie w ruchu i sprawuje się extra.
Atana czyli tuż tuż;)
Asiołek u mnie ranki podobne, z tym że dorzucamy zakupy a prasowanie zamieniamy na gotowanie;)
Madison i ja bym chciała zamknięte forum.
Kahaka Agatka cudna;)
Izis jestem w szoku po tekście męża!!!
Ewaelinka:*
 
reklama
Juz wieczor ciemny sie zrobil,wiesci od Ewci narazie brak.Wiadomosci forumowe faktycznie bardzo dziala na nas.Niektore z nas sie poprzyjaznily i bardzo przezywaja to co sie dzieje z innymi.
Ech ja juz dzisiaj mam dosc nerwow.

Moje chlopaki powoli koncza pokoj,mam nadzieje ze do 22 skoncza. Podlogi polozone,luzko zlozone,szfa z lustrem tez juz stoi z pulkami teraz koncza duza komode i zostanie jeszcze mala komudka.Jutro ich oboje niebedzie caly dzien wiec powolusiu poprzenosze ubrania i reszte rzeczy.Dzis marze aby dostac tylko od wszystkich BB forumiczek dobre wiadomosci i pojsc spokojnie spac bez nerwow.
 
Ewaelinka trzymam kciuki żeby było dobrze, trzymaj się dzielnie!

A ja dzisiaj po pracy poszłam do sklepu po marchewkę, wróciłam i padłam- dosłownie. Nawet nie wypakowałam nic, rozebrałam się i poszłam spać. 1,5h spania i jak nowo-narodzona. Byłam potem na warsztatach zdrowej szkoły rodzenia. Dowiedziałam się dużo fajnych, przydatnych rzeczy o żywieniu w ciąży, bolączkach, suplementacji witaminami, oddychaniu itd. Myślę, że warto było. Do tego stymulowaliśmy maluszków, aby się poruszały w brzuszku ;-) Dowiedziałam się, że w 37 tyg. trzeba zaprzestać przyjmowanie nospy lub/i magnezu, o dzieciach po-nospowych itd. No, tak w skrócie:-)

Później może jeszcze się odezwę, na razie idę się do męża poprzytulać
 
Wpadlam na sekundke zobaczyc czy sa jakies wiesci od Ewaelinka i od Beetka ale widze ze niestety cisza...
Natkusia kochana kciuki za posiew ! Musi byc dobrze !

Ja dzisiqj juz cqle 15ml mleka sciagnelam. Moje corcie mnie zaskakuja z minuty na minute. Lilly dalej bez respiratora pieknie sama oddycha i w dodatku dostaje juz 0.5ml mojego mleka co 2h a Mia wkoncu zaczela sie uspokajac i mimo to ze ma respiratorek to musieli jej obnizyc ilosc wentylacji bo coraz lepiej oddycha. Mia ma lekka zoltaczke ale to normalne. Jak jutro Lilly bedzie sie dalej tak ladnie sprawowac to czekaja nas przytulaski !!!

Dziewczyny trzymam za was ogromne kciuki i musi byc dobrze !! Nie ma innego wyjscia. My z ksiezniczkami bylysmy w beznadziejnej sytuacji a teraz wszystko sie pieknie zaczyna ukladac. Powiem wam ze wczoraj mialam o 10 usg i wyszlo kiepskie wiec wyslali mniena ktg a ja w tym czasie oddelegowalam meza bo stwierdialam ze i tk godzine bedzie siedzial jak debil to niech wraca do prqcy...po czym ledwo zdazyl zajechac a ja dz3onilam ze ma natychmiast wziasc moja torbe i pedic do szpitala bo w ciagu godziny bede rodzic. Oczywisci3 wylam jak bobr dzwoniac do niego, nie moglam sie uspokic taka zdenerwowana bylam. Przed cesarka chyba mi cos na usokojenie dali bo juz przestalam plakac itp, maz ze mna caly czas siedzial i rozmawialismy a w pewnym momencie on sie mnie pyta cy juz zaczeli to mu powiedzialam ze chyba tak bo ktos mi gmera w brzuchu... maz podniosl glowe do gory...patrzy na lampe i mowi do mnie... ej oni juz wyciagneli dziecko widzialem w lampie !! Przerazenie w oczach mial okropne a pozniej juz rozlegl sie placzi wszystkie nerwy odpuscily. Tatusiek poszedl pooglqdac coreczki i podotykac, Lilly miala piastke zacisnieta ale jak tatus podal jej paluszek to rozluznila raczke. Lezki szczescia polecialy, zabrali dziewczynki na gore i po kilku minutach przyszedl pan doktor i powiedzial ze krolewny sa bardzo silne i stabilne i ze wszystko bedsie dobrze !

Mam nadzieje ze dodalam wam chociaz troszke otuchy i uwiezcie ze nawet beznadziejne sytuacje moga sie dobrze skonczyc !!
 
Heh, dopiero doczytałam.. bardzo się zmartwiłam, czekam niecierpliwie na wieści, nawet jak już pisać nie będę to zaglądać do nocy na pewno..
Natkusia, trochę więcej optymizmu, może właśnie będzie wszystko dobrze i w piątek założą ten krążek a Ty odetchniesz z ulgą.
Co do Beetki to mam dziwne przeczucia już jakiś czas..

To druga ciąża moja na forum, przechodziłam tu też starania jak i o 1 tak i kilka podejść o obecne.. dużo mi dało ale też wpędziło częściowo w depreche.. nie zawsze niestety pomaga.. na chwilke obecną sama nie wiem.. ja z tych lękowych, więc takie wieści powodują, że wyobraźnia zaczyna pracować a i stanem innych przejmuje się bardzo.. z drugiej zaś strony, każe to popatrzeć na siebie, by trochę zwolnić, szczególnie jak już pojawił się jakiś problem czy inne bóle..
No i oczywiście wspaniale jest czytać też dobre nowiny, jak te od Domi chocby, czy udane wizyty, patrzeć na zdjęcia maluszków, brzuszków. Miłe są rady od Was, nie czujemy się takie samotne.. ktoś jednak nas i nasze samopoczucie/stan rozumie..

Domi, kochana aż miło się czyta.. tak optymistycznie jesteś do obecnej sytuacji nastawiona. Bardzo się ciesze, że dziewczynki dostały aż tyle punktów, że czują się tak dobrze i Ty coraz lepiej. Dziękuje za zdjęcia, maleńkie są śliczne. :tak:

Teraz wyczekuje wizyty.. jeszcze godzina mi nie pasuję, akurat mala ma tance, wiec postaram się przełożyć na wcześniejszą godzinę. Ale lekarka na pewno będzie miała dużo do wysłuchania, bo będę się żalić i marudzić, co by sprawdziła na pewno wszystko co chce.. teraz odliczam do wtorku..

Dziś jeszcze taki aktywny dzień, od 7 do 18 na nogach, dopiero niedawno siadłam..
 
Nie ma co ryczec ;) ja wam powiemze wczorj byl dol okropny przed porodem ale po porodzie wszystko puscilo i najwazniejsze jest nastawienie. Teraz widze ze mam silna psychike i ogromne wsparcie ze strony meza on mnie do wszytskiego pozytywnie nastawia
 
Domi to ryk raczej szczescia, i tego ze warto walczyc o wszystko. Pokazywałam zdjęcia twoich ksiezniczek mężowi sam się wzruszyl ze to takie male cudenka.
 
reklama
Ja wykąpałam młodego,połozyłam spać i wpadłam zobaczyć czy są jakieś wieści od Ewci.
W między czasie musiałam pokłócić się z M,oczywiście hormony zrobiły swoje i poryczałam się kładąc synka spać. Ale smęcić Wam tu nie będę,bo są większe problemy...

Natkusia głowa do góry,wszystko będzie dobrze!!
Domi super,że jest tak dobrze. Dużo zdrówka i siły dla Was!!:)
Madison ja też wolałabym zamknięte forum. Na takie niestety każdy może wejść,a ja swoje zdjęcia też nie specjalnie lubię pokazywać

cały czas mnie boki brzucha bolą,tak jakby mała leżała plecami do ściany brzucha i cały czas się wypinała.. Zaraz i ja idę się wykapać i do spania. Mam nadzieję,że rano jak tu wejdę będą same optymistyczne wieści.
Buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry