Heh, dopiero doczytałam.. bardzo się zmartwiłam, czekam niecierpliwie na wieści, nawet jak już pisać nie będę to zaglądać do nocy na pewno..
Natkusia, trochę więcej optymizmu, może właśnie będzie wszystko dobrze i w piątek założą ten krążek a Ty odetchniesz z ulgą.
Co do Beetki to mam dziwne przeczucia już jakiś czas..
To druga ciąża moja na forum, przechodziłam tu też starania jak i o 1 tak i kilka podejść o obecne.. dużo mi dało ale też wpędziło częściowo w depreche.. nie zawsze niestety pomaga.. na chwilke obecną sama nie wiem.. ja z tych lękowych, więc takie wieści powodują, że wyobraźnia zaczyna pracować a i stanem innych przejmuje się bardzo.. z drugiej zaś strony, każe to popatrzeć na siebie, by trochę zwolnić, szczególnie jak już pojawił się jakiś problem czy inne bóle..
No i oczywiście wspaniale jest czytać też dobre nowiny, jak te od Domi chocby, czy udane wizyty, patrzeć na zdjęcia maluszków, brzuszków. Miłe są rady od Was, nie czujemy się takie samotne.. ktoś jednak nas i nasze samopoczucie/stan rozumie..
Domi, kochana aż miło się czyta.. tak optymistycznie jesteś do obecnej sytuacji nastawiona. Bardzo się ciesze, że dziewczynki dostały aż tyle punktów, że czują się tak dobrze i Ty coraz lepiej. Dziękuje za zdjęcia, maleńkie są śliczne.
Teraz wyczekuje wizyty.. jeszcze godzina mi nie pasuję, akurat mala ma tance, wiec postaram się przełożyć na wcześniejszą godzinę. Ale lekarka na pewno będzie miała dużo do wysłuchania, bo będę się żalić i marudzić, co by sprawdziła na pewno wszystko co chce.. teraz odliczam do wtorku..
Dziś jeszcze taki aktywny dzień, od 7 do 18 na nogach, dopiero niedawno siadłam..