reklama

Sierpniówki 2014

Ja wczoraj cały dzien wymioty mialam :( Nie pomagaja juz ani trochu leki na to, trudno.
U Nas mala zachwycona z prezentow, jeszcze wczoraj nowe gry na wii dostala to milo spedzamy czas, mozna sie zajac nawet w wyru czyms i nie myslec ciagle o samopoczuciu.
Ciesze sie, ze choc niektore sa w stanie cos zjesc. Zjedzcie i za mnie :D mam juz kolejne - na wadze..
27 mam lekarza i badania krwi. Troszke si emartwie niedoborami.. ale wszystko to nic, gdy mysle o wizycie na usg :D
Zamowilam tez ten detektor od serducha, ale na spokojnie ma przyjsc niby kolo 30 ale jak przyjdzie po to nie szkodzi. Wazne by byl na krytyczne dni :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie
Przepraszam że mnie nie było ( nie przeczytałam wszystkich wpisów) ale w poniedziałek wylądowałam w szpitalu bo dostałam atak kolki nerkowej :-(
Zrobili mi usg dopochwowe i dowiedziałam się tyle ża maleńki pęcherzyk jest w macicy...a beta wzrosła od piątku z 34 na 274 :-D
Dostałam leki rokurczowe i nakaz picia dużej ilości płynów....i gdyby cos niepokojącego się działo to spowrotem przywitam oddział ...niestety !

To tyle....jak troszkę ochłonę to nadrobię co tam popisałyście !

Wszystkiego dobrego babencje moje
Zdróweczka zdróweczka i jeszcze raz zdróweczka !!!
Pogodnych , rodzinnych Świąt bez codziennych odwiedzin cioci muszli klozetowej
( mnie na razie mdłości nie męczą...chyba za wcześnie jeszcze na żyganko )


Miłego dnia !!!
 
Hej, wpadam na chwilkę od teściów.
LILITH współczuję Ci tych wymiotów :/
Ja od weekendu czuję się dobrze i też się martwię :confused: w piątek idę dla spokoju na betę,
 
witajcie ;-) ojj dawno mnie tu nie było - i nadrabiania mnie czeka co nie miara!!!
nie było mnie bo oczywiście próbowałam ogarniać domek przed świętami.. później zaczęło się gotowanie już kilka dni wcześniej.. moja ala dodatkowo jeszcze ząbkuje.. no i wyszło że nie miałam czasu za bardzo na komputerek :-( ale wracam do Was kochane i nadrabiam zaległości ;-) oj powiększyło się nam grono sierpnióweczek ;-) witam wszystkie nowe mamusie i życzę spokojnych kolejnych miesięcy :tak: ja mam wizytę 30.12 więc już przebieram nózkami z niecierpliwością :-) mam nadzieję że będzie już upragniony pęcherzyk :tak: buziaki i Wesołych Świąt dla Wszystkich!!! ;-)
 
U nas święta trwają.niespodziewanie przyjechała do nas moją mama i mój brat więc nie jesteśmy sami.dodatkowo dzisiaj jasia siostra więc jest gęsto w domu.mnie nic nie boli.nie kluje na szczęście. Gorzej z wymiotami.tak sie z myszką zaprzyjaznilam,że disiaj wyladowalam w przychodni.ale nie z odwodnienia,a z faktu,że wymiotami nadwyrezylam struny głosowe i straciłam głos...oczywiście bez.ie jakbym tydzień chlala i śpiewała po pijaku :/no ale na szczęście nic złego sie nie dzieje,muszę pomilczec. Wesych świat wam.
 
Dziewczyny, a ja nie wiem, czy doczekam się rozwiązania ;/ Pojechaliśmy dzisiaj na 2h w odwiedziny do mojej babci i tam mnie brat wkurzył pokłóciłam się z nim, poszłam do łazienki i tam zauważyłam plamienia krwi ;/ Od 12-tej do tej pory plamię. Zaraz idę wykąpać się i wziąć luteinę mam nadzieje, że przejdzie. Lekarz w poniedziałek kazał odpoczywać i nie wysilać się.
 
reklama
fiuufiuu, Dorcia, przy dwójce dzieci nie ma jak poleżeć. Kochane, niby krew ustaje, ale zauważyłam podczas podcierania się na papierze malutki skrzep. I to na pewno nie są dobre wieści ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry