Ma_Dunia
Fanka BB :)
Cześć.
Ja po wizycie, więcej na wątku wizytowym.
Na lunch poszłam do M i chyba miałam huśtawkę cukru, od wczoraj na czczo, potem końska dawka glukozy i dopiero posiłek. Spociłam się jak mysz, ale po kilku minutach się wyrównało i poczułam się świetnie.
Miałam jeszcze iść poszukać kilku rzeczy dla chłopaków, ale jakoś nie miałam juz ochoty. Załatwię to w przyszłym tygodniu.
Burza się rozhulała, pada i wieje.
Ja po wizycie, więcej na wątku wizytowym.
Na lunch poszłam do M i chyba miałam huśtawkę cukru, od wczoraj na czczo, potem końska dawka glukozy i dopiero posiłek. Spociłam się jak mysz, ale po kilku minutach się wyrównało i poczułam się świetnie.
Miałam jeszcze iść poszukać kilku rzeczy dla chłopaków, ale jakoś nie miałam juz ochoty. Załatwię to w przyszłym tygodniu.
Burza się rozhulała, pada i wieje.



wiec tez nie za wesoło:-) ksiazki trzymam juz od 3 msc i co msc przedluzam , a i tak nic nie pisze....ale obiecalam sobie po sesji chociaz pierwszy rozdzial trzasnąć, bo jak się dziecko urodzi będzie mniej czasu....
co to sie dzieje.. doba komputerów widze daje się wszystkim we znaki..chociaż moja tesciowa i mama od komputera daleko ale patrząc na inne można się za głowe złapać...