Witam się środowo:-)
Natkusia - tak też jestem słodką mamą, a akurat w tej ciąży słodkie za mną chodzi szczególnie, ostatnio zapowiedziałam mężowi, że po porodzie ma mi przywieźć co najmniej dwa pączki z ulubionej cukierni:-) Na chwilę obecną poziom cukru przekroczony ale na tyle, że mam tylko zaleconą dietę. No i niestety przynajmniej jeśli chodzi o obiad cała rodzina jest diabetykami
Mój A na szczęście wielkim kibicem piłki nożnej nie jest więc mundialu się nie boję. Jednak wszyscy jesteśmy fanami żużla i w niedziele mąż z dziewczynami (ma córkę z pierwszego małżeństwa -tak z nas rodzina patchoworkowa
) na mecz wyjazdowy i zepsuł im się samochód już na miejscu, więc jechałam żeby ich zholować. 130 km/ 40-50 km na godzinę, super wycieczka:-)
Jestem też pod wrażeniem Waszych przygotowań jeśli chodzi o zakupy, ja mam dopiero kilka ciuszków, łóżeczko od bratowej i dopiero pod koniec czerwca i na początku lipca będę kupować wózek i inne rzeczy. Ale czasem tak jest, zakupy miały być teraz, ale czarna seria w postaci popsutej lodówki w sobote i awarii samochodu w niedziele( jeszcze nie wiadomo ile będzie kosztować naprawa), pokrzyżowała plany.
A tak czytając o Waszych teściowych czy mamuśkach, to moja mama też uzależniona od internetu ale nigdy nie miałyśmy jakiś rewelacyjnych kontaktów i nie jest też taką babcią która lubi tę rolę więc nie pomaga ale też nie przeszkadza. Teściowa daleko, więc też nie przychodzi nie zapowiedziana i tak samo jak moja mama nie pomaga ale nie przeszkadza.
Sierpniowa - wózek śliczny, ja szukam z dużą gondolą bo tak jak się spodziewałam też nasz maluch będzie dość długi, niestety jak duża gondola to ciężki a my mieszkamy na 4 piętrze bez windy
Znowu strasznie się rozpisałam
Miłego dnia mamusie:-)
Natkusia - tak też jestem słodką mamą, a akurat w tej ciąży słodkie za mną chodzi szczególnie, ostatnio zapowiedziałam mężowi, że po porodzie ma mi przywieźć co najmniej dwa pączki z ulubionej cukierni:-) Na chwilę obecną poziom cukru przekroczony ale na tyle, że mam tylko zaleconą dietę. No i niestety przynajmniej jeśli chodzi o obiad cała rodzina jest diabetykami

Mój A na szczęście wielkim kibicem piłki nożnej nie jest więc mundialu się nie boję. Jednak wszyscy jesteśmy fanami żużla i w niedziele mąż z dziewczynami (ma córkę z pierwszego małżeństwa -tak z nas rodzina patchoworkowa
) na mecz wyjazdowy i zepsuł im się samochód już na miejscu, więc jechałam żeby ich zholować. 130 km/ 40-50 km na godzinę, super wycieczka:-) Jestem też pod wrażeniem Waszych przygotowań jeśli chodzi o zakupy, ja mam dopiero kilka ciuszków, łóżeczko od bratowej i dopiero pod koniec czerwca i na początku lipca będę kupować wózek i inne rzeczy. Ale czasem tak jest, zakupy miały być teraz, ale czarna seria w postaci popsutej lodówki w sobote i awarii samochodu w niedziele( jeszcze nie wiadomo ile będzie kosztować naprawa), pokrzyżowała plany.
A tak czytając o Waszych teściowych czy mamuśkach, to moja mama też uzależniona od internetu ale nigdy nie miałyśmy jakiś rewelacyjnych kontaktów i nie jest też taką babcią która lubi tę rolę więc nie pomaga ale też nie przeszkadza. Teściowa daleko, więc też nie przychodzi nie zapowiedziana i tak samo jak moja mama nie pomaga ale nie przeszkadza.
Sierpniowa - wózek śliczny, ja szukam z dużą gondolą bo tak jak się spodziewałam też nasz maluch będzie dość długi, niestety jak duża gondola to ciężki a my mieszkamy na 4 piętrze bez windy

Znowu strasznie się rozpisałam
Miłego dnia mamusie:-)
olej prace i odpczywaj!
a było trzeba tyle jesc 
. W pierwszej ciąży tak nie miałam.