reklama

Sierpniówki 2014

Witam się środowo:-)

Natkusia - tak też jestem słodką mamą, a akurat w tej ciąży słodkie za mną chodzi szczególnie, ostatnio zapowiedziałam mężowi, że po porodzie ma mi przywieźć co najmniej dwa pączki z ulubionej cukierni:-) Na chwilę obecną poziom cukru przekroczony ale na tyle, że mam tylko zaleconą dietę. No i niestety przynajmniej jeśli chodzi o obiad cała rodzina jest diabetykami:-D

Mój A na szczęście wielkim kibicem piłki nożnej nie jest więc mundialu się nie boję. Jednak wszyscy jesteśmy fanami żużla i w niedziele mąż z dziewczynami (ma córkę z pierwszego małżeństwa -tak z nas rodzina patchoworkowa:-D) na mecz wyjazdowy i zepsuł im się samochód już na miejscu, więc jechałam żeby ich zholować. 130 km/ 40-50 km na godzinę, super wycieczka:-)

Jestem też pod wrażeniem Waszych przygotowań jeśli chodzi o zakupy, ja mam dopiero kilka ciuszków, łóżeczko od bratowej i dopiero pod koniec czerwca i na początku lipca będę kupować wózek i inne rzeczy. Ale czasem tak jest, zakupy miały być teraz, ale czarna seria w postaci popsutej lodówki w sobote i awarii samochodu w niedziele( jeszcze nie wiadomo ile będzie kosztować naprawa), pokrzyżowała plany.

A tak czytając o Waszych teściowych czy mamuśkach, to moja mama też uzależniona od internetu ale nigdy nie miałyśmy jakiś rewelacyjnych kontaktów i nie jest też taką babcią która lubi tę rolę więc nie pomaga ale też nie przeszkadza. Teściowa daleko, więc też nie przychodzi nie zapowiedziana i tak samo jak moja mama nie pomaga ale nie przeszkadza.

Sierpniowa - wózek śliczny, ja szukam z dużą gondolą bo tak jak się spodziewałam też nasz maluch będzie dość długi, niestety jak duża gondola to ciężki a my mieszkamy na 4 piętrze bez windy:no:

Znowu strasznie się rozpisałam

Miłego dnia mamusie:-)
 
reklama
moj P. na szczęscie za pilką nożną nie przepada, więc się nie stresuje mundialem;-) bardziej ja oglądam mecze swoich ulubionych drużyn niż on :-D

jejciu, chce juz lipiec:-)
 
Ja się nie stresuje...tylko ten miesiąc będzie taki monotematyczny, ale przynajmniej chata będzie pełna ludzi wiec jakoś zleci to szybciej.

Ja lubię jego mega zainteresowanie piłka, sama też z chęcią oglądam niektóre mecze wybranych zespołów , no i dzięki temu zwiedziliśmy kawałek Europy, wiec nie jest źle.

Sierpniowa...wózek wygląda fajnie, czekam jednak na zdjęcia z domu, bo na takich wydaje mi się wózki prezentują się bardziej realnie.
 
CALTHA oh współczyjw nocki :sorry2: olej prace i odpczywaj!

KAHAKA ojj tez musze wszystko wyprac, wózek, nosidełko itd ale na to mam czas - zrobie to w lipcu żeby było świeże :-)

SIERPNIOWA ładny wózek :tak: a było trzeba tyle jesc :-p

CARINE super, że dzisiaj lepiej!

KOTEK moje cukry tez sa różne ale dieta wystarcza :tak: jutro mam wizyte u diabetologa wiec moze czegos sie dowiem!

MARTUSKA ja też.. lipcu gdzie jestes?


Mój nie jest jakims wielkm fanem piłki ale lubimy razem oglądac mecz :tak: jak bylam na komcowce Michalowej ciazy yo było Euro ojj wiekszosc meczy obejrzelismy :-) a Michal urodzil sie w finał Euro :-D moze i Wojtek poczeka na połowe lipca na finał?
 
Witam się i ja!!
Co do banku to reklamacja została zrobiona już wczoraj i teraz będziemy czekać
Sierpniowa wózek prześliczny
Mój P na szczęście nie jest wielkim fanem piłk:no:i. Finały albo te mecze bliżej finałów obejrzy ale żeby wszystkie to na szczęście nie. W lipcu ma wypad z kolegami na jeden dzień na spływ kajakowy. Stwierdziłam, że lepiej niech jedzie:tak: i się rozerwie bo pózniej to już ciężej będzie.
U mnie nareszcie przestało padać - ciekawe na jak długo? A od rana czuje się jakoś dziwnie:-( boli mnie cały czas dół brzucha jak na okres i niedobrze mi a do tego mam wrażenie że ciągle mi coś "cieknie" Nie mam pojęcia co się dzieje:szok:. W pierwszej ciąży tak nie miałam.
Dobra zmykam bo trzeba coś wymyślić na obiadek i ogarnąć chatę bo mała od rana zrobiła tornado.:-D
Miłego dnia kobitki:tak::-)
 
Ostatnia edycja:
Witka Dziewczyny:-) pisać , że pędzicie z postami to za mało ;-) Ja od wczoraj mam MEGA ZGAGĘ chyba zgagę. Mam wrażenie , ze całą " rurę " od przełyku do żołądka mam zapchaną. Ledwo łykam ślinę. Wczoraj z tej desperacji nawet pokusiłam się o łyżeczkę sody oczyszczonej, pomogło na chwilę potem znowu duuupa:szok: Zastanawiam się czy jak urodzę to nie będę musiała szukać dziecka w gąszczu włosów (mówią , ze jak jest zgaga pod koniec ciąży to dziecko urodzi sie z włosami) Dziś zapowiada się kolejny taki dzień , masakra jakaś wrrrr.

Z dobrych wieści to udało nam sie w końcu zmienić najstarszemu synowi nazwisko na nasze (wcześniej nosił moje panieńskie-ojciec biol. pozbawiony praw:tak:) Wszystko trwało może ze 20 minut i od wczoraj może używać nowego nazwiska heheh Dobrze, że zdążyliśmy przed jego 18-stką.

Poza tym dziś u mnie słoneczny dzionek. Wstałam o 4 ale jak ślubny wychodził po 6 do pracy to jeszcze przekimałam chwilę do 9. Maluch dokazuje jak szalony. Niby od 28 tyg. powinno sie liczyć ruchy płodu, chyba nie muszę bo jego aktywność jest zaskakująco wyraźna.

Doczytam teraz na spokojnie co naskrobałyście:-D
 
reklama
A ja dostalam mega lenia. Przygotowalam ciasto na bliny ale jakos do smazenia ich sil juz niemam rozlozylam sie pod parasolem na balkonie i siedzem. Chyba se lezak kupie hihi.
Co do pilki moj maz ze sportow tylko ciezarowcow lubi. Sam kiedys podnosil, puki ze mna sie nie ozenil mule mial jak trza. Przy zinca stwierdzil ze woli czas ze mna spedzac i skonczyla sie jego przygoda ze sportem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry