Monya powoli przerażają mnie te mecze... mój M nie jest jakimś zapalonym oglądaczem meczów, nie złości się jak czegoś nie obejrzy, ale to nie zmienia faktu, że i tak będzie oglądał...
A ja dziś normalnie zwariuję chyba. Miałam dziś jechać na super USG z echem serca do takiej lekarki. Wczoraj zadzwonili że przekładają mi wizytę z 19 na 16. Trochę się zirytowałam bo na 19 miał mnie tam zawieźć mój M po pracy a na 16 to muszę tam jechać sama

a dziś w Wawie te obchody 25 lecia, ulice pozamykane, korki korki korki

ale co zrobić, posprawdzałam w necie które ulice będą zamknięte, poobliczałam o której wyjechać żeby jakoś dojechać na badanie i cały wieczór nastawiałam się psychicznie do błądzenia po Warszawie i stania w korkach przez te obchody. W dodatku godziny popołudniowe

Np. wczoraj mój M miał problem z dojazdami bo tak o 16-17 zamknęli aleje jerozolimskie bo pewnie jakaś osobistość zagraniczna akurat tamtędy przejeżdzała
Po czym dziś o 10 dostaję smsa że pani doktor dziś nie będzie

i od tamtej pory dzwonię tam, bo muszę wiedzieć czy mnie gdzieś wcisną na przyszłą środę, bo ona jest tylko w środy po południu - a wiem że ma iść teraz na urlop. Jeśli mnie nie wcisną to muszę się zapisać na przyszły tydzień na USG do mojego lekarza.
Ot cała historia.
To pisałam ja, zirytowana Sylwia ;-)