reklama

Sierpniówki 2014

Dobry. Ja to dzisiaj nerwowa wiec uwaga hii.

Fiu fiu ja jestem osoba ktora wszystko lubi gdy lsni i pahnie, moja mama jest brudasem i jej np kurz i brudna podloga nieprzeszkadzaja. Nauczył ja tego moj ojciec bo on pedant ale tez sprzatac niepotrafi (stwarza tylko pozory).
Ewciu moj maxio do 5 latek byl czysciochem potrafił po 20razy na dzien sie przebierac myc kapac. A teraz o mamo doprosic sie niemoge. Wczoraj mowie synek wykap sie bo capisz. A ten w szkole bylem 8 godzin tez byc capila. Ja swoje idz sie wykap a ten dalej mamo zaraz przestane smierdziec samo przetanie. Poszedl sie popsilal perfuma... Jak huklam szybko sie szorowal...

Ja mam dziswizyyte o 9.30 i sranie od rana. Dzis zobaczymy Tomcia i przrkonamy sieco tam w brzuszku gra.
 
reklama
anna20061 my też mamy Tomcia:) starszy brat wybrał imię. Zazdroszczę Ci dzisiejszej wizyty bo też bym chciała podejrzeć małego ale cóż my jedną mamy 13 czerwca a druga tydzień później więc póki co cierpliwie muszę czekać. Na pewno w brzuszku wszystko jak najbardziej idealnie gra:)
 
KlaraK - witaj :-)

Gawit
- ja myślę podobnie :-) Co prawda nigdy nie rodziłam ani nikt mnie nie straszył cesarką czy porodem naturalnym ale wszyscy założyli z położna i ze mną włącznie, że będę rodziła cc, jakby coś się zmieniło w tej kwestii to dopiero byłabym w szoku :-) A już chyba mówiłam, że gdzie wszyscy mogą sobie włożyć teksty typu, że jak się nie doświadcza porodu naturalnego to się przegapia cała magię i nie jest się prawdziwą matką.

Caltha - jakby zaczęli dyskutować na temat jedynej słusznej pozycji poczęcia to dopiero byłoby śmiesznie ale bardziej straszno :-)

Fiuufiuu - ja o stolicy się nie wypowiadam, bo jako Krakowianka mam wręcz obowiązek trochę się z niej wyśmiewać :-) Żartuję oczywiście, nic do Warszawy nie mam ale jakoś wolę ten mój krakowski grajdołek i też nie bardzo chciałabym się wynieść na Mazowsze.

Co do porządków, ja jestem typem raczej bałaganiary, lubię mieć koło siebie lekki chaos, sterylny porządek mnie trochę przeraża :-)

Anna - moja skłonność do bałaganiarstwa nie przenosi się na higienę osobistą :-) Od wczesnego dziecięctwa czyli od kiedy sama ogarniam się higienicznie byłam przyzwyczajona do 2 kąpieli dziennie, niezależnie od tego czy mi się rano spieszyło czy nie, oczywiście nie mogła to być taka fajna, długa kąpiel jak wieczorna :-) Trzymam kciuki za wizytę.
 
Cześć dziewczyny ;-)
Takie piękne słońce mnie obudziło, że aż żal było w łóżku dłużej leżeć:-) Właśnie dopijam kawkę i planuję co dziś będę robić. Wczoraj znów miałam swój "dzień dziecka". Pojechałam na tę 11:00 do koleżanek na imieninowe ciasta- rewelacja i niebo w gębie. Od razu wysępiłam przepis na tartę gruszkową. Jak zrobię i się uda to Wam podrzucę:tak: Potem o 13:00 mąż zabrał mnie pod Kazimierz na obiad:-) 1/3 porcji spokojnie by mi wystarczyła... No i do końca dnia nic już nie jadłam:-) Teraz gapię się z gondolę od wózka i szczerzę się do niej:-D:-D:rofl2:


Ewaelinka czytałam, że nie możesz się oprzeć przed kupowaniem. Ja ostatnio powiedziałam sobie, że mam już wszystkie ubranka dla malucha na te kilka miesięcy po porodzie i co? Poszłam do ciucha i coś dokupiłam, bo nie mogłam się oprzeć :-) Tak więc mam tak samo jak Ty:-)
 
Jak wy dziewczyny rano wstajecie :) ja gdyby nie moje koty, które od godziny 7 skrobia dzwi do sypialni to bym chyba do 10 spała :)

Fiufiu - Warszawa jest dość duża i moze ostatnio nie trafiłaś na swoje miejsce. Zawsze mogłabys zamieszkać gdzieś pod Warszawa i tylko dojeżdżać do pracy. Albo jezeli to nie wchodzi w rachubę moze gdzieś w Warszawue, ale gdzie jest wiecej zieleni. Jezeli nie odpowiada Ci sposob spędzania czasu w centrum miasta, zawsze mozna trawajem podjechać 10 min na Pragę, gdzie jest bardziej "alternatywnie" ... Możliwości jest sporo ;) moze nie bedzie tak zle ;) ja za Warszawa tęsknię, chodź z drugiej strony zdaje sobie sprawę, ze tu gdzie jestem teraz, pod wieloma względami jest lepiej. Jak jestem u rodziców to zazwyczaj niezle sie nadenerwuje na tłok, na wieczny pośpiech, niezyczliwosc ludzi itd ;)
 
My z M 3 lata mieszkaliśmy w Warszawie. Dla nas był to fajny czas,ale samo miasto mnie męczyło. Teraz mieszkamy na wsi 60km od Warszawy i jest ok.
Wy tu ciągle o zakupach a ja ciągle w lesie ze wszystkim... Lipiec będzie dla mnie intensywny pod tym względem. Dobrze że w pracy jest komp i internet to większość rzeczy kupię na allegro.
Ja do osób nadmiernie porządnych nie należę :-P Moja przestrzeń to delikatny nieład.
Atana- właśnie mi przypomnialas,że odkąd pojawił się Kacper to o przyjemnej kąpieli nie ma mowy! Wieczorem szybki prysznic często w towarzystwie obserwatora lub nawet z nim ;-) Ale i tak jed fajnie :-)
 
reklama
Hej hej

Ja jeszcze w łóżku :D cud :D Agatka dopiero oczy otworzyła.

Karaiwina Amen :)
Anna, kciuki za wizytę!
Faisca, gdzie mieszkasz w Szwajcarii? Byłam tam kiedyś na wymianie uczniów w Lucernie. Bardzo mi się podobało.

Fiufiu ja też nie przepadam za Warszawą, mimo że bywam często i spędziłam tam 5 lat studiów.

U nas w końcu słońce. Chociaż za upałami nie tęsknię.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry