Ja to ostatnio gonie po łożku z podkładami, ale za moja córeczką którą od miesiąca uczę korzystania z nocnika, ale czasem jej sie zapomni zawołać. Na szczęście kilka wpadek bylo tylko na podłodze, ale nasze łóżko tez jest ulubionym miejscem zabaw wiec podkład pod pupą obowiązkowy :-). Ja jeszcze sobie nie dawałam podkładu, choć o tym myślałam ale u mnie skurczów brak, dzidzia cały czas bardzo ruchliwa, brzuch wysoko i mimo ze bardzo bym chciała juz urodzić to czuje ze Małej sie nie spieszy. Ja liczę ze mi sie zacznie od skurczy a nie od odejścia wód ;-). Przy córce miałam wywoływany poród i mi przebijali pęcherz jak kilka godzin po podaniu oksytocyny nic sie nie działo. Najgorsza ta niepewność jak, kiedy i gdzie sie zacznie poród ;-)