My nie chrzcimy. U nas dzien wyglada tak ze ok 7-8 mleczko, do nastepnego jedzonka jest zwykle spokojny (ostatnio zaczal sie usmiechac

), po kolejnym karmieniu i kolejnym albo ma (play time-jak to nazywamy z mezem), albo marudzi

pozniej maz wraca z pracy i przejmuje malego, ok 19-20 kapiel, pozniej jest marudny i jak zasnie to do 2-3-4 spokoj

kupki codziennie lub co 2 dni, i co ciekawe moj maz ma odruch wymiotny przy kupkach malego

zawsze ja musze ogarnac ta musztarde

pod koniec wrzesnia pierwsze szczepienie, stresuje sie strasznie, chociaz uwazam ze robimy dobrze... a pytanie z innej beczki (jak ktos dotrwal do konca moich wypocin) ogarniacie juz przedszkole?

ja wybieram sie w tym tyg. zapisac, bo problemy i kolejki sa straszne... no i wybralam Montessori, miala ktoras z was z tym stycznosc, co myslicie?