Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Latopic na skore jest ok u nas pomaga, a mamy duze problemy ze skora. A jeszcze dobry byl eloderm. Na poczatku on nam pomogl na wysypke i sucha skore na raczkach i nóżkach. Tylko tak naprawde to dla każdego co innego moze byc dobre. Latopica np. lubie plyn do kapieli i krem, a emulsje do ciala tak nie za bardzo dziala, a u innych znowu emulsja działa lepiej. W każdym razie ja tylko to z emolientow stosuje i czasami krochmal.
Ja też sie zajadalam dzisw czekoladą a od poniedziałku miałam sie pilniwać nie jeść hehe nie wyszło pewnie sie wezmę dopiero przed latem bo ja zawsze wszystko na ostatnią chwilę hehe
Asiunia myśle, ze wszyscy wiedza, ze mleko matki jest zdrowsze ale powiedzmy otwarcie mm z każdym rokiem coraz bardziej udoskonalają i teraz są wytyczne, ze nie ważne czy pierś czy mm należy postępować tak samo z wprowadzeniem pokarmów. Tutaj nie ma fanatyczek kp wiec można powiedzieć wprost [emoji4]
Sierpniówka i całe szczęście, że nie ma. Z tym wprowadzaniem pokarmów po 6 miesiącu przy mm to dramat niestety...jak czasem poczytam, że sami lekarze zalecają matkom 3 miesięcznych dzieci wprowadzanie np marchewki w celu wyeliminowania ulewania czy problemów z kupami to włos się na głowie jeży... Polskie społeczeństwo jest tak zakorzenione w pewnych 'mitach', że wątpię aby to przeszło...
teoretycznie lekarz ma obowiazek uaktualniac wiedze, w praktyce nie ma zadnej lipy jak sie tego nie robi wiec nie dziwne, ze tak to wyglada moze kiedyś udoskonala system mi tez jedna pediatra polecala takie rzeczy, ze masakra usmiechalam sie uprzejmie i przytakiwalam nie chcialo mi sie klocic a bylam z moim na wizycie i musialam potem walczyc o swoje racje bo twierdzil, ze lekarz wie lepiej ode mnie przeciez sie zna, rece opadaja
Asiunia niestety nie tylko polskie. My byliśmy na szczepieniu i tez lekarz naciskał, żebym wprowadziła już mu warzywa. Mimo, ze tutaj naprawdę 90% wprowadza po 6 miesiącu. zaczęłam mówić, ze nie, ze czekam to był oburzony, ze ja myśle inaczej niż on, lekka paranoja
Dokładnie, a do tego są jeszcze te wytyczne chyba polskiego instytutu zywienia żeby wprowadzać nie wcześniej niż w 17 a nie później niż 26 tyg. Ze 2 razy musiałam czytać artykuł gosi Jackowskiej żeby zrozumieć jak to się ma do rozszerzania po skończonych 6 mcach.
A ja nie wiem, co się z moją dzieje. Od kilku dni nie chce jeść nic oprócz piersi. Daję obiadek zamyka buzię, daję owoce to samo. Przez to kupki rzadkie i częstsze. Nie mam pomysłu, co zrobić, by zjadła chociaż troszkę. Wczoraj dalam dałam jej kawałek jabłka, to chwile possala, pogryzla i tyle.