Dziewczyny ja z innej beczki. Tosi chyba znów zaczyna się katar najpierw były suche, teraz miewa już przytkane, czy da się to zastopować czy raczej się rozchoruje? Od jakiegoś czasu ciągnie się za uszko ale pisałyśmy o tym i myślałam, że poznaje siebie, bo mojego męża też lubi ruszać za ucho, a teraz się zastanawiam, bo na basenie się zanurza (ostatnio liczyliśmy do 2) no i może się przeziębiła. Kicha i kaszle, ale to też wcześniej niż na basen zaczęła chodzić, bo ma strasznie dużo śliny, wszyscy to mówią. Eh i to ulewanie. Ja jej daje po 3h od obiadku mleko, a ona mi za 15 minut ulewa mlekiem i uwaga obiadkiem, może za dużo jej tego daje? No ale zjada wszystko, eh same zagwozdki i raczej wrócimy do mleka zagęszczanego, bo nie chcę męczyć już jej i siebie.