reklama

Sierpniówki 2016

reklama
U mnie różnica będzie 6 lat i się cieszę...Bo jedno już zajmie się sobą itp.
Siostra miała 2 lata różnicy i powiem szczerze że nie chciałam takiej małej bo naogladalam się u niej.. Wieczne lanie się, problemy kto się czym bawi, krzyki itp. Wieczne przedszkole :-) dla dzieci super ale dla mamy już męczące...wiec, chciałam tego uniknąć nawet kosztem różnicy wieku... Dlatego podziwiam matki które tak mają.
Nie ukrywam teraz ma lepiej bo już po 13 i 15 lat odchowane a ja od początku pieluchy ;-)
 
Rozumiem i tych, którzy decydują się na dzieci rok po roku i na większą różnicę wieku. Jeśli kiedyś przyjdzie mi do głowy po tych mdłościach i fatalnym samopoczuciu, mieć drugie dziecko to chciałabym aby różnica wynosiła ok. 3-4 lata.
Między mną i moim kuzynem jest 10 lat różnicy i zawsze go traktowałam jak gluta, bardziej byłam ciocią niż siostrą. Z kolei z kuzynką 1,5 roku młodszą ode mnie ciągle się tłukłam, sprzeczałyśmy się na zmianę z byciem "najlepszymi siostrami".
 
Karolkaga, ja przy trojec juz przywyklam do balaganu ;). Wieczorem zbiorowe sprzatanie.

Basia, ja sobie myslalam ze fajnie dzieciom bedzie jak taka mala roznica wieku. O sobie w sumie nie myslalam :/. Ale uwazam ze jak sie fajnie z dziecmi porozmawia to wszystko mozna na spokojnie zalatwic nawet podzial zabawkami i bijatyki
 
kassia , niunia - dziękuję!

co do różnicy wieku, wszystko ma swoje plusy i minusy, ja dwójkę dzieci mam z małą róznicą wielku- praktycznie te same bajki podobny wiek rozwojowy, ale i jakie kłótnie hahahaahah
 
Wieksza roznica wieku jest lepsza dla rodzicow mniejsza lepstlza dla dzieci ;) moja trojka jest co dwa lata i zawsze bylo dobrze. Zadnej zazdrosci, wspolne zabawy, wspolne zainteresowania. Do kina na jeden film itd. Po 6 latach urodzilo sie kolejne. Najmlodsza zazdrosna nagle stala sie mimo swoich 6 lat bardziej wymagajaca niz noworodek. Nie ma chyba zlotej roznicy wieku. Kazda ma plusy i minusy. Wiele tez zalezy od charakteru dzieci.
 
Fakt ze ciaza przy starszych dzieciach byla latwiejsza bo oni rozumieli ze np. Chcialam sie polozyc a moj dwulatek to ma to w nosie ze matka zmeczona z mdlosciami i nie marzy o niczym Jak 30 minutek na kanapie ;)
 
To prawda zależy dużo od dzieci, ale jednak dwulatkowi ciężko wytłumaczyć ;-)
Oczywiście dzieci od siostry jak były osobno to aniołki a razem szatany hehe. Jeden budzi drugiego rano o 7 i koniec spania hehe a ja z synem przytuleni do 9 spalam :-)
No i widzę różnice, że jednak poświęca się więcej uwagi dziecku a jak dwójka to matka lata między jednym a drugim hehe. Moja siostra dopiero skończyła latać... Bo już autobusem sami jezdza ;-) a wcześniej tego zawieść tam a ten basen, piłka nożna,zajęcia taneczne hehe i tak cały dzień na nogach.

Niektóre matki nie wyobrażają sobie innego życia, ale ka jednak jestem z tych bardziej wygodnych...przyznaję bez bólu :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry