reklama

Sierpniówki 2016

reklama
Dziewczyny ja co do prania najpierw wyprubuje w normalnym a piore w płynie persil i będę oglądać skórę dzieciny jak zacznie wyskakiwac jakieś uczulenie wtedy kupie mały jakiś proszek dla dzieci i również będę podpatrywac skórę i tak dalej...bo tak naprawdę nie wiemy co będzie mogło uczulać nasza nowo nardzona skórę dziecka :) takie jest moje zdanie :)
 
U mnie odwrotnie. Jak tylko uspokoiły się wymioty to dosłownie nagle wyskoczył mi brzuszek. Dziś się ważyłam i wyrównałam już wagę sprzed ciąży. Jem w równych odstępach co 3-4 godziny, więc niby prawidłowo, a mimo to niepokoi mnie zbyt szybki przyrost wagi. Jeszcze trochę się poobserwuję, ale chyba prewencyjnie udam się na konsultację do dietetyka.
a ile juz przytylas?. mnie nie pobijesz kochana :)

ja po wizycie- opisalam w watku. ja na plusie mam juz 7 kg masakraaaaaaaa. no ale co poradze- znowu dane mi bedzie przytyc 30 kg i trudno- potem wezme sie za siebie i bede laseczka :P
 
kassia na razie wyrównałam wagę sprzed ciąży, ale jakoś tak za szybko, bo w ciągu ostatnich chyba 3 tygodni. Teraz zaczynam cotygodniowe ważenie i bilans. Masz niesamowity organizm, ja jak przytyłam po sterydach (5 lat temu) 7 kg to zdołałam je zrzucić dopiero niedługo przed ciążą. Wzięliśmy się z mężem za siebie, on chudł pięknie, a u mnie każdy kilogram jak krew z nosa. Życie nie jest sprawiedliwe :)
 
kassia na razie wyrównałam wagę sprzed ciąży, ale jakoś tak za szybko, bo w ciągu ostatnich chyba 3 tygodni. Teraz zaczynam cotygodniowe ważenie i bilans. Masz niesamowity organizm, ja jak przytyłam po sterydach (5 lat temu) 7 kg to zdołałam je zrzucić dopiero niedługo przed ciążą. Wzięliśmy się z mężem za siebie, on chudł pięknie, a u mnie każdy kilogram jak krew z nosa. Życie nie jest sprawiedliwe :)
ja leczylam sie na endometrioze i po hormonach 10 kg przytylam i tego zrzucic nie dalam rady
 
Moje poglądy pewnie też wynikają z tego że mała miała alergię i trzeba było patrzeć na to w czym chodzi, kąpie się i co zjada. Czasem nawet niewinna rzecz miała w składzie mleko lub laktozę. Poza tym dostaliśmy pewne wytyczne od alergologa i trzeba było się ich trzymać, a jak człowiek już do czegoś przyzwyczai się to samo jakoś idzie.
Happy ja butelki wyparzałam raz dziennie, mała raczkowała wszędzie gdzie się dało ciągając ze sobą smoczek. Zdarzało jej się jeść z ziemi, a nawet lizać podłogę bo miała taka fazę. Wie co to słodycze i je je dość często, frytki dostaje czasem do obiadu, próbowała hamburgera, kebaba, pizzy.
Nie uważam, że to coś złego, wręcz przeciwnie bo każdemu najlepiej smakuje zakazany owoc:) A jak nie zje w domu to u babć, cioć czy wujków :) Pozostaje tylko kwestia odpowiedniego czasu i jakości produktów.
Spotkałam ostatnio sąsiadkę, matkę 5 dzieci. I byłam w szoku kiedy mi powiedziała, że podaje niespełna trzymiesięcznemu dziecku mleko modyfikowane po 6 miesiącu, kaszki smakowe i Danonki :) Ale to jej dziecko i może robić z nim co chce :)
 
reklama
Akurat co do wprowadzania produktow do diety to jestem ostrozna. Tez mam znajomych co odrazu daja dziecku wszystko ze swojego stolu. Niewazne czy smazone tluste i z przyprawami. Dziecku smakuje wiec co tam. Ale tak Jak Asiunia piszesz zakazany owoc kusi najbardziej. Kolezanka nie daje dzieciom slodyczy bo to samo zlo , dzieciak poszedl na urodziny i Jak sie dorwal do slodkiego to jadl az do wymiotow. Takze we wszystkim umiar ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry