Papercut, a na takie okoliczności to rozumiem. Zrozumiałam, żeby każdego dnia odciągać i karmić tylko butelką. Pamiętam, że ja odciągałam co kilka dni i mroziłam sobie na takie przypadki. Ale to jak już się laktacja unormowała.
Myślałam, że tym razem baby blues mnie ominie, a mam wrażenie, że zbliża się wielkimi krokami. A po jakim czasie może mnie jeszcze dopaść? Chyba muszę się jakoś bardziej nastawić pozytywnie.