reklama

Słodki sen naszych pociech :)

reklama
Tu jest fragment z tej stronki Aktywne mamy

"Maluchy zaczynają stawiać pierwsze samodzielne kroki zazwyczaj około 1. roku życia. Dziecko przygotowuje się do tego wydarzenia dość długo. Nauka obejmuje chwytanie, siadanie, podciąganie się, chodzenie z podparciem i kucanie. Opanowanie chodzenia przez maluszka to wyzwanie nie tylko dla niego, ale także dla rodziców. W tym okresie mogą pojawić się kłopoty dziecka ze snem, strach przed rozstaniem oraz ograniczone gaworzenie, ze względu na koncentrację na rozwoju motorycznym."

U nas by się to zgadzało.
 
Jolek, jeśli rzeczywiście rozwój fizyczny jest przyczyną kłopotów ze spaniem, to wygląda na to, że trzeba to przeczekać i powinno minąć. Choć wierzę, że łatwo nie jest. Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej wszystko wróciło do normy.
 
jolek to ze np na rzecz nauki jednej umiejętności tymczasowo zapomina się o innej (tak jak tam napisane np z tym gaworzeniem)
pisałam też karolq o tym włańsie na innym watku :tak:
ale nie wiedziałam ze mogą być terz przez to problemy ze snem :-(
w takim razie powodzenia w przeczkiwaniu i duzo przytulaj maluszka żby nie czuł się osamotniony:tak:
 
kontynuując wątek z karmienia, narazie wstrzymam sie z nauka zasypiania. u Lenki od jakiegos czasu lęk separacyjny jest bardziej zauważalny więc nie jest to najlepszy czas.

jolus daj znac jak u Was
 
Jolek a u was zęby czasem teraz nie idą? U nas jest identycznie za każdym razem jak jakieś zębisko się wyżyna. Zaczynam przywykać do problemów z apetytem i spaniem, są jak sinusoida, lepiej gorzej i tak w koło macieja.
 
Hope na razie żadnego nie widzę na horyzoncie,ale to może być jak z ostatnią dolną dwójką.Jednego dnia jej nie było widać drugiego już się na wierzch wykluła!

Bra
u nas ciut lepiej ( żeby nie zapeszyć)

Młody wogóle robi sobie ostatnio tylko jedną drzemkę w dzień taką 45 minutową!
 
Ano tak to jest z tymi naszymi słodziakami, raz lepiej raz gorzej.
U nas mimo tego, że zasypia sama w łóżeczku częste pobudki w nocy, no tej nocy najdłuższa przerwa od karmienia to dwie godzinki :confused2:, cycała też co pół godziny:confused2:. Wiem, że nie powinna tak często w nocy jeść, ale woda nie pomagała, utulenie też nie :no:
 
reklama
U nas lęk separacyjny osłabł, mogę wyjść z pokoju, robię papa i wychodzę, ryku nie ma jak kiedyś ale jest cycanie co pół godziny całą noc, problemy z zaśnięciem, bardzo chwiejny apetyt i krzyki nocne. Wszystko to zasługa zębów, czego jestem pewna na 99%. Wyszła dolna dwójka i idzie druga :nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry