Dzisiejszy dzień dla mnie horror.Trafiłam na chyba najgorszą panią dr(opinia stałych pacjentów).Najpierw uznała,że coś te wyniki przekłamane i żebym powtórzyła obciążenie 75g w przyszłym tygodniu.Za chwile stwierdziła,że zrobi pomiar glukometrem(wyszło 163) ale pare minut wcześniej zdąrzyłam zjeść bułkę razową.Ona od razu skierowanie do szpitala,uznając,że jest tragedia.I do tego 3 razy na dzień insuline i jeszcze drugi rodzaj na noc.No wyłam jak głupia bo totalnie mnie to zszokowało.Miałam się udać na przeszkolenie z zakresu diety.Poszłam.Kobitka duże oczy,że insulina i szpital.Nie wiem co mam robić?Odłożyłam położenie się do poniedziałku bo w weekend i tak nikogo nie będzie kt się mną zajmie(słowa pani dr).Dziewczyny mam dość.
Wracając zjadłam przekłamany obiad,bo kupiłam ryż z surówką.Na szybko racjonalnie nie byłam w stanie nic wymyśleć i nie wiedziałam co mi wolno.Cukier po godzinie-144.Po kolacji cukier-121.
Kobitki czy naprawde jest tak źle,że powinnam pobierać tą insulinę,czy narazie z tydzień-dwa zrobić diete porządnie i się rozpatrzeć.Myślę,że ta druga opcja ma sens.
Obecnie szukam prywatne wizyty.Jeżeli któraś z Was ma namiar na prywatnego i dobrego,najlepiej w woj.kujawsko-pomorskim to bardzo prosze.