reklama

Słomiane wdowy

witam
hana ja z truskawkami to robie biszkopt przelozony smietna z galaretka i miskowanymi truskawkami
tu jest taki wlasnie ale ozdobiony bita smietana wierzch
 
reklama
Mniam....!!!! Tez bym zjadla cos pysznego ale na taki gorac to robie suche ciasta.

Beatko to ciesz sie ze Twojemu jeszcze ząbki nie ida bo mojemu juz drugi i zaraz sobie w łeb strzele- tak marudzi i wyje:dry: a przez 5 miesiecy to nie czulam ze dziecko mam bo taki spokojny byl.
No i gratulacje dla Klaudiuszka:-)

Zła jestem bo nie dosc ze maz nie zjechal do domu to jeszcze dostalam zwrot podatku VZM ale o 500 zl mniej niz trzeba, dzwonie do skarbowki i co sie okazało? Ze moj Slubny mial tyle mandatów i odciagneli, grrrrr:wściekła/y::wściekła/y:

ide wstawic pyrki, pozniej moze zrobie bigosik z mlodej kapustki- o ile moj mały szakal mi pozwoli.

Trzymajcie sie kobietki- miłego popołudnia
 
Ostatnia edycja:
hej
Lelek moj sie slini juz 3 miesiace, wszystko nerwowo wkłada do buzi....:dry::dry:
czasami mysle ze to juz, a tu lipa.....:no:
meczy sie strasznie.....:-( biedaczek, az mi go szkoda.
moj Oskar jak mial 7 miesiecy mial 4 zabki- Klaudiusz jest szczerbaty......:-D:-D:-D

robie nowy kuferek z MM- czarno biały cos w stylu print-room......;-)

miłego wieczorku.....;-)
 
Moj Adas wszystko tez pcha do buzi, ale to zebow to ma jeszcze daleko na szczescie :-) Jasiowi wyszedl pierwszy dokladnie jak mial rowne 7 miesiecy (w wigilie :-D) wiec tu pewnie bedzie podobnie.
ale sie spryciarz przekreca z brzuszka na plecy :-)
 
o Myszka widze że tez masz malenstwo:-)
Miłoszkowi dzis wyszedl drugi zabek a taka maruda ze szok:szok:

No i musze sie pochwalic ze w sobote wieczorem mężuś przyjechał:-) no ale wczoraj juz sie zawinał

Beatko to juz lada dzien Twojemu tez wyjda zabki
 
A mówi się ,że pieniądze szczęścia nie dają! to chyba powiedział ktoś kto je ma!Może i szczęścia nie dają ale napewno lepiej żyć pozwolą...mi stoimy przed tą decyzją ale raczej zdecydujemy się na czasowe rozstanie po którym wiem,że będzie lepiej...za rok ślub,chcemy mieszkanko sobie zrobić,bo praktycznie w stanie surowym stoi i samochód nowy by się przydał bo ten sie sypie...można kredyt wziąść ale po co potem męczyc się ze spłatami przez lata jak lepeij przecierpieć ta rozłąke a pózniej miec lepiej...mam nadzieje,że ta praca wypali...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry