Marta1981
Rodzyneczka
Witajcie, widzę nowe Słomianeczki:-).
Dawno tu zaglądałam, jakoś udało mi się wytrzymać 2 tygodnie w szpitalu bez neta
a teraz czasu braknie na wszystko, na szczęście Pawełek małoabsorbujący.

M zmienił pracę i jest "w domu" ale całymi dniami go nie ma a jak wieczorem wraca to plan rozlicza i jakby go nie było.
Dawno tu zaglądałam, jakoś udało mi się wytrzymać 2 tygodnie w szpitalu bez neta
a teraz czasu braknie na wszystko, na szczęście Pawełek małoabsorbujący.
M zmienił pracę i jest "w domu" ale całymi dniami go nie ma a jak wieczorem wraca to plan rozlicza i jakby go nie było.
to już trzecie. Jak to jest z porodem gdy już 2 razy się przechodziło to samo?? Jest łatwiej?? Szczerze mówiąc, gdybym kiedyś była w drugiej ciąży chyba bałabym się tego jeszcze bardziej niż za pierwszym razem, bo wiedziałabym co mnie czeka, eh... Dobrze że już po i możesz cieszyć się maleństwem
.
Odchować szybciutko i do pracy bo też nie mam sumienia robić z Mojego jedynego żywiciela rodziny. Nie chcę żeby mi ze stresu kopnął w kalendarz za wcześnie
3mać kciuki abym się nie przestraszyła.
;-)
. Normalnie rozmawiamy, śmiejemy się i takie tam. Pod koniec rozmowy nagle z normalnego głosu przechodzi w taki cichy słodki głosik, że przed oczami widziałam kota ze Shreka z tymi jego wielkimi błagającymi oczkami i mówi 'Myszka kocham cię, tęsknię i przyjadę do Ciebie...nie szukaj sobie innego'. Padłam a zaczej rozpłynęłam się bo tak słodko do powiedział