reklama

Słomiane wdowy

m_ktosia przykro mi że tak wyszło, widze że musisz być bardzo elastyczna. Znam ten ból, mój wczoraj dzwonił i mówi że chyba wróci 14 kwietnia- ale to nic pewnego. A mam to gdzieś, narazie nie zmieniam suwaczka- koleś który miał przyjechać 8 marca na jego miejsce złamał noge. Ale tak to jest w życiu, nie można się poddawać. Lepiej mieć mężą pracusia niż nieroba.
Pozdrawiam cie gorąco i głowa do góry, będzie dobrze.
 
reklama
Beata i to byl bardzo optymistyczny akcent- lepiej miec meza pracusia niz nieroba :-) podpisuje sie obiema recami!!!


ja juz sie troszke upokoilam, fakt jestem elastyczna :blink:
mielismy przemily weekend, a od wtorku stara bida :dry:
 
m_ktosia pomyśl sobie, że powroty naszych mężów są najlepsze. Człowiek wszystko przeżywa na nowo, są nowe doznania itp....:-) :-) :-)

Cieszę się że juz lepiej się czujesz, dbaj o siebie i maleństwo które nosisz pod serduszkiem. :-)

Mój synek jest chory, złapał jakiegoś wirusa w nocy miał 39.8C i dopiero o 2-00 mu zbiłam. Teraz śpi, kataru i kaszlu brak. Mam nadzieje że do jutra przejdzie.

Pozdrawiam gorąco wszystkie słomianki, a patrząc wstecz -w życiu nie myślałam ,że będe tak elastyczną słomianką. :-) :-) :-)
 
biedny Oskarek :no: co to sie przypaletalo do niego?


a gdzie reszta slomiaczek :dry: ladnie to tak sie nie odzywac?

pozdrawiam
 
Melduje sie jako 100% slomianka ;-)

Maz wyjechal wczoraj i wroci po Wielkanocy czyli za jakies 2 miesiace.
Ale damy z Jasiem rade, choc latwo nie bedzie - wrocilam do pracy a Jasio codziennie spedza kilka godzin z niania :tak:
 
Cześć

Mysz1978 więc masz pełne ręce roboty- dom, małe dziecko i praca. Ale 2 miesiące szybko zlecą, zanim się obejrzysz i mąż będzie w domu. ;-)

m_ktosia Oskar już czuje się lepiej, już jutro idzie do przedszkola. A co u ciebie? ;-) ;-) ;-)
 
m_ktosia ja też się melduję.
Jakoś tak nie piszę :zawstydzona/y: ale podczytuję :tak: co u Was. Ja powoli zaczynam przygotowania do wyjazdu. Trochę roboty mam, załatwianie w urzędach różnych spraw, bieganie po lekarzach itp.Jak wszystko ułoży się po naszej myśli, to na początku maja przeprowadzamy się do męża.

mysz gratuluję powrotu do pracy. Jak Jasio sobie radzi z nianią? Bo mój syn, to chybaby się zaryczał na śmierć. On strasznie przeżywa to, że tata jest daleko i ja widzę, że on strasznie boi się jak ja mu znikam na dłużej z pola widzenia. Jak musiałam wyjechać i nie było mnie 2 dni, to cały czas pytał się mojej mamy czy ja na pewno wrócę :-( Bidulek :-(

Beatka dobrze, że Oskarkowi przeszło.

m_ktosia a jak Ty sobie radzisz? Jak się czuje przyszła mamusia?
 
CZEŚĆ

:-)Sewa węc widzę że przygotowania ruszyły i idą wielką parą- super.:-D
Powiem że u mnie jest dokładnie ten sam problem, Oskar jest tak do mnie przyklejony, że nie lubi jak gdzieś jadę. Tam gdzie ja , tam i on - ale to normalne w takich rodzinach jak nasze. Dzieci pilnują nas i nie chcą żeby mama zostawiała je nawet na chwilkę.:tak:

m_ ktosia, mysz1978:-D:-D:-D

MIŁEGO DNIA
 
sewa - moj Jasio ma 8 miesiecy wiec jeszcze zbyt wiele do powiedzenia nie ma ;-)
Zreszta z tego co widze to on jest typowym "Cyganskim dziekciem" ;-) Rozradowany i szczesliwy jak ktos sie do niego usmiech, mowi do niego i chce go wziac na rece zeby troche ponosic (bo wyrodna matka nie chce go nocis bo dba o swoj kregoslup ;-)). Mam nadzieje ze nie bedzie u nas tego oslawionego lęku separacyjnego bo byloby mi ciezko wychodzic i slyszec placz Jasia... :-(
Ale przykro m ibo sa dni kiedy go widuje przez zaledwie 3-4 godziny... :-( No ,ale weekendy sa w 100% nasze :-)
Pewnie jak M wroci to Jasio bedzie plakal, no ale kiedys przywyknie i zacnzie go poznawac. Mam nadizeje ze jakos zrozumie ze tata ma taka prace jaka ma... :sorry2:
 
reklama
czesc slomiaczki

jestescie wielkie i wspaniale sobie radzicie, jestem z was dumna

ogromnie sie ciesze ze sie odezwalyscie bo juz nie chcialam was zarzucac swoimi smutnymi wynurzeniami a tymczasem u mnie znowu do dolu bo m wpadl na weekend i znowu go nie ma przez kolejne 10 dni, potem weekend razem i znoru na tydzien mnie opuszcza :angry: potem 2 tyg jestesmy razem i tu juz sie zlitowal i mowi aby jechala z nim i sobie pozwiedzala, z tym ze ja w hotelu a on w pracy bedzie :eek:

odliczam dni do przeprowadzki w kwietniu choc wiem ze szykuje sie jeszcze ze 3 wyjazdy juz jak bedziemy na nowym miejscu

m wlasnie mial rozmowe w sprawie nowej pozycji w pracy, ma miec bardziej "osiadle" stanowisko, dzwonil ze to nic pewnego.... zobaczymy

mysz dobrze ze masz tak rozplanowany dzien i wszystk zorganizowane, dni szybciej mijaja, a jak maly z niania? gdzie ja znalazlas?

sewa to wspaniale ze juz coraz blizej waszego polaczenia z mezulkiem, obys sie szybko zaaklimatyzowala, a gdzie to bedzie?

pozdrawiam i prosze o jakies fluidki bo zle mi tu bez faceta no, wzial i se pojechal, jak smial mi to znowu zrobic :crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry