reklama

Słomiane wdowy

Sewa robiłam trzy lata temu na tsh- tj na tarczyce i jest ok. Innych nie robiłam a szkoda, bo teraz to i tak lipa. Więc chyba w sierpniu sobie zrobie wszystkie badania jakie tylko można....;-)

Mysz robiłam sobie w tamtym roku testy owulacyjne i też lipa. Ale owulację mam....;-) Teraz łykam ten magiczny wiesiołek....;-)
Przykro mi z powodu koleżanki.
 
reklama
kolezanka na szczescie ma meza, ktory jest dla niej wielkim wsparciem.
Pozegnanie Maxa jest w temacie "Pozegnania" obok pozegnania Majeczki :-(
Bardzo smutne to wszystko...

Ewcia - a na ile maz wyjezdza???
 
A ja sie jeszcze wałęsam po BB :tak:

Beatka idź do jakiegoś dobrego gina i on powinien zlecić Ci odpowiednie badania. W tej kwestii to wredna jest prolaktyna :baffled: produkowana przez przysadkę. Badanie jest takie, że pobierają krew i zjada się tabletkę obciążającą, po godz. drugie pobieranie. Mnie np. zawsze wychodzi wysoka i stąd u mnie też był problem z zajściem w ciążę :baffled: ale jakoś się udało bez ingerencji lekarzy. Tylko my pracowaliśmy nad Jędrkiem intensywnie przez cały rok ;-) a u Was to ciężko trafić jak się nie widzi męża tyle czasu :-( Ale dalej trzymam kciuki :tak:

Mysz właśnie widziałam ten wątek :-(:-(:-( smutne to bardzo :-(:-(:-(

Dobrej nocy życzę.
 
Ja jestem. Melduję swoją obecnośc na BB ;-) pogoda dziś piękna, ale my siedzimy w domku, bo .... mam lenia i nigdzie się nie ruszam. Miłego popołudnia i wieczorka.
 
Pogoda ladna ale u nas zimny wiatr... Maz w domu wiec Jasio ma radoche i dlugie spacery (z mama to blyskawiczny spacer i zakupy raczej...); no a ja w pracy dzien w dzien...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry