ja drogie mamy już nie wiem jak się mam za to zabrać, moja Marysia ma 3lata i nadal chce z nami sypiac co powiem szczerze niekiedy doprowadza mnie do furii bo ile można…i jeszcze się nam rozpycha
no niby zarty zartami ale nie wiem co robic, ona po prostu nie chce w swoim pokoju i tyle….
wiem, moj blad ale nie bylam w stanie o 3 nad ranem siedziec i karmic dziecka, a potem o 5 to samo
moge nie spac do 2 ale miedzy 3 a 6 nie jestem w stanie sie rozbudzic.
Tez już bym chciała zacząć go oduczać wspólnego spania, ale chyba brak mi cierpliwości no i nie wyobrażam sobie jego krzyków o 2 w nocy, jak sie obudzi na cycucia