eM.
Listopadowa mama '07
Miecia zazdroszczę i serdecznie gratuluję
dajesz nadzieje że i nam sie kiedyś uda. a powiedz jak u Was bylo z dziennymi drzemkami? Mała tez zasypiała przy cycu czy nie? I jak wygladało to wyjmowanie i odkładanie? Bo jak ostatnim razem próbowałam tego z Alkiem to na rękach owszem uspokajał sie, ale jak tylko mu pupa łózeczka dotknęła znów był wrzask.
dajesz nadzieje że i nam sie kiedyś uda. a powiedz jak u Was bylo z dziennymi drzemkami? Mała tez zasypiała przy cycu czy nie? I jak wygladało to wyjmowanie i odkładanie? Bo jak ostatnim razem próbowałam tego z Alkiem to na rękach owszem uspokajał sie, ale jak tylko mu pupa łózeczka dotknęła znów był wrzask.
). Teraz zrezygnowala z popoludniowej drzemki wiec odpada kwestia usypiania w dzien. Jak jest ladna pogoda to idziemy na drugi spacer i czasami sobie kimnie z 30 minut ale nie zawsze. Lepiej jest oczywiscie jak nie zasnie bo wczesniej wieczorem odpada i mam troche czasu dla siebie.
) ale nakarmilam ja i do lozeczka. Ona krzyk, a ja wyszlam i czekalam z zegarkiem w pokoju obok. Nie minelo nawet 5 minut, a ona znowu spala smacznie :-)